to ja
to Em
czas odkopać fundament, kopiemy w ciemno, nie wiadomo jak głęboki jest, powinien mieć przynajmniej 1,20cm,
niespodzianka!!! ma zaledwie 40 cm.
Działamy z izolacją , odwodnieniem i dociepleniem fundamentów od strony drogi, bo przez spadek terenu w kierunku budynku ściana nam podmaka
Chronologii wykonywanych prac nie zachowam w relacji bo jedne były przerywane innymi. Czasem trzeba było czekać na procesy techniczne, a szkoda było czasu więc robiliśmy co innego by go nie marnować, w końcu urlop jest limitowany
Stan wyjściowy
kujemy stary beton
wybieranie gruzu ciężkie Emuś drobne ja
Na urlop mieliśmy ambitny plan, udał się w większej części, a w mniejszej nie bo nam powódź pokrzyżowała plany i czas zadysponowała inaczej.
Materiały zgromadzone
Remontowo
Skończyliśmy ogrodzenie.....wreszcie po dwóch miesiącach.
chodnik wjazdowy wyplewiłam w tym czasie trzykrotnie, a już znowu trzeba.
W drewutni pod dachem mamy kolejny rok gniado szerszeni. Co roku po sezonie usuwamy i co roku zakładają nowe. Ostatniej zimy nie usunęliśmy i zrobiły sobie pod tym samym dachem, ale w innym miejscu.
Wracają jak bumerang do naszego ogrodu
Jeden się do domu pchał i Em go ubił
A tak wygląda obecnie. Niestety żadna trzmielina na pniu mi się nie przyjęła. W odstępach 2 miesięcznych padała jedna po drugiej. Mimo oprysków na grzyba nic nie pomogło.W ich miejsca posadziłam trawy. Jeszcze jedna jest do wykopania.
Podobny problem miałam z przeacznikami. Wszystkie złapały mączniaka. Wyciełam je, więc ich nie ma już zdjęciach.
I tyle, nie za dużo już się zmienia, rośliny płowieją, zasychają, niektóre łapią jesienne kolorki...
Pod koniec września będą drobne przesadzanki. Muszę też usunąć stipę, bo sieje się wszędzie nawet w trawniku...
Neptun też łapie jesienne kolorki
Pozdrawiam!