Jola….no właśnie Mama to etat stały-powinna nigdy nie chorować

dobrze ,że moje dzieciaki już duże ,więc niańczenia nie potrzebują

…..a nawet bardzo teraz pomagają ….
syn wczoraj przyjechał ,zrobił obiad ,ogarnął co nieco -w szoku byłam …..zaskoczył mnie bardzo miło
córa też pomaga -herbatki robi ,sprząta ...……..jednak nie mogę na nich narzekać

spisują się ….
dziś już 3 dzień antybiotyku -więc mi dużo lepiej ….kusi mnie słońce za oknem
wyszłam na 5 min -ale zaraz wróciłam -parę fotek cyknęłam i do łóżka

kły coraz bardziej widać