w zeszlym tygodniu cielam kostrzewy (od Ciebie je mam ) i dzis patrze a juz takie przyrost maja, ze szok. Jedna troche lysa, moze by wykopac i podzielic hmmmm
mam do posadzenia red barona, kupilam w styczniu za grosze i stoi na parapecie w zimnym pokoju ale juz rosnie jak glupi, myslisz, ze moge go juz posadzic??
Dzisiaj u nas cudowna pogoda. Spędziłam trochę czasu w ogrodzie. Posadziłam mój prezent na Dzień Kobiet
Muszę teraz spróbować je zidentyfikować , jak Ktoś ma jakieś propozycje proszę pisać
Oprócz tego przesadziłam trochę ciemierników, żurawek i róż. Wsadziłam do ukorzenienia tamaryszki. Posprzątałam skrzynie na warzywa . Posadziłam też czereśnię do sadziku
Potem chodziłam i podziwiałam wiosnę z aparatem oczywiście
wiosna, ach wiosna...siły tylko daj
owady, nie wiem czy to pszczoła
[img size=640x480]https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/179/1799353/original.JPG" width="360" height="480" alt="" class="forum-upload" />
Haniu podpisuję się pod tymi porządkami wszelakimi,z wykonanstwem trochę gorzej. Tak jak Łucja upycham w szuflady, tak jak Agata strusia pędziwiatra udaję Prawda jest taka że ratuje mnie mój M (wszystko skanuje i wrzuca na serwer i w skoroszyty).Jak odchodzi ktoś najbliższy to człowiek i tak nie wie na jakim świecie żyje.
Moja duma
i coś z ogrodu
powoli i u mnie rzeczki krokusów, nierówno, albo za późno byłam w ogrodzie
mam głównie ciemny fiolet, jasny, żółty i dużo bieli w tej okolicy
widać, jak stipy i lawendy ogolone na maksa
może padną i będzie hebe
ta choć cały rok zielona i nic nie trzeba robić
a tu nie wiem skąd, tyle ranników startuje..
chyba, jak od Hani dostałam, nasiona tu sypnęłam??
Wiunia, w druty niesamowicie się wkręciłam równocześnie szydełko, co nie da się na drutach zrobić.
A jeszcze motki kupiłam dla wnusi i ją będę uczyć
Pozdrawki
a tu skończona poduszka wnusia
spodobała mu się nawet, musiałam kieszonkę na słodyczki zrobić
kieszonka, ten żółty kwadracik
on lubi zielony i żółty, więc kolor pod niego
z alpaki zrobiłam
chwost do kręcenia, bo nadal lubi...haft ciut nierówny z imieniem, ale po 35 latach muszę się wprawić
i tył
teraz kończę dla wyjątkowej osoby i potem poduchy na maszynie szyję, najpierw 4 koleżance, potem moje, a potem szyszkowe dzieła.
No masa Gosiu, aż pytam emusia, co rok mamy tyle?
Wolno mi idzie, bo ciągle coś innego.
Dziś byłam z wnusią i córą w naszym Narodowym Forum Muzyki, po raz pierwszy. Przepiękny obiekt, świetna akustyka i do tego wspaniały koncert, grupy ,,Wielbłąd", klimaty afrykańskie, bosko.
Póki co w niebieskim, ze stipami, różami i lawendami poleciałam na maksa, bo tak się musiałam tam gimnastykować, że szok. Tylko jeszcze do końca nie zebrałam odpadów po cięciu kulek jałowcowych.
Odbija lub nie, nawet się nie martwię
Wiem, że to takie mało wiosenne kolorki, ale ja jakoś mam taki dziwny gust wiosenny
Te w gruncie, które przywiozłam w zeszłym roku w marcu z Jasionki i były początkowo w korycie, a później posadziłam w ogrodzie zawiązały bardzo duże pąki, ale jeszcze ich nie rozwinęły.