W sobotę obcięłam stare liście ciemiernikom. To ich drugi sezon po przenosinach. W pierwszym kwitły obficie, chyba z rozpędu i nagromadzonych wcześniej substancji pokarmowych, w tym już zdecydowanie słabiej. Niepotrzebnie też sadziłam pomiędzy nimi kwiaty sezonowe. W tym roku już nic przy nich nie grzebię, za chwilę dostaną popiół, skorupki i ciut dolomitu. W ub. tygodniu wszystkie rabaty zasiliłam nawozem, bo na pięć lat zrobiłam to tylko raz, na samym początku. Kupiłam Yara Mila Complex, 25 kg za 40 zł, to chyba warto?
po przycięciu starych liści niektóre wyglądają tak, chociaż widać potencjał w świeżych siewkach
a inne tak
a ten ma najpiękniejszy kolor, cytrynowo/limonkowy, słońce jednak rozbieliło płatki
Piękny egzemplarz Minervy! Jestem na tak! to na priv się umówimy co i jak
Ja to się już tak wściekam na ten słownik w tel, bo czasem muszę słowo po kilka razy wpisywać ręcznie, bo mi inaczej zmienia.. a już nie raz i nie dwa nie zauważyłam jakieś głupotki, jaką stworzył ale to zabawne czasem, co powstaje
Dziękuję nie wysyłaj, spróbuję zamówić w sklepie ogrodniczym
Kupiłam taką ładną sadzonkę dwa lata temu ale nie zebrałam nasion bo po tygodniu już jej nie było zjadły ją do gołej łodygi wstrętne nagie ślimory, blee
Zielone rojniki zmieniły kolor na czerwony, fotka dla Mirki
Tutaj lokuję wiosenny misz masz przenosząc pojedyncze roślinki, które przypadkowo pojawiają się tu i tam na rabatach i mogą zostać wypielone/wydziabane, cebulki znalezione jesienią przy porządkach z typu: co to jest?
Wiosenny raport wszystkie rabaty uprzątnięte, gałęzie/suchelce wczoraj pocięte przy pomocy ema.
Do zrobienia w najbliższym czasie: kancikowanie, zerwanie darni przy cisach sadzonych jesienią i połączenie nowej części rabaty ze starą.
Przeżyć tynkowanie budynku gospodarczego, brr, już widzę to sprzątanie.
Masz rację Jolu- mają charakterek. Ale i na sikory patrzę inaczej jak widzę co się potrafi dziać przy karmniku i po artykule jak to potrafią zabijać nietoperze.
Sezon kąpielowy rozpoczęty
Dziękuję Moniu, choć ostatnio się wkurzam bo poszedł stabilizator obraazu i o dobrą fotkę bardzo trudno. Dzwońce w zimę były bardzo grzeczne. teraz sezon lęgowy się zaczyna to instynkty dochodzą do głosu.
U mnie niestety wróbli nie ma. Za to mazurków cała maaaasa. Do tego w hurtowych ilościach 3 gatunki sikor, dzwońce i zięby, no i oczywiście bażanty. Reszta towarzystwa (kosy, kopciuszki, rudziki, szczygły, dzięcioły itp) w mniej licznych gronach przybywa. Ostatnio stałym bywalcem przy karmnikach zaczynają być szczygły- cieszą ogromnie.
Tak Romciu, tu akurat na fotce dzwońce. Ale sikory bogatki czy mazurki wcale nie ustępują im zajadliwością. Choć muszę przyznać, że w sezonie zimowym awantur nie było- dopiero jak poczuły wiosnę.
Jolu, przebiśniegi można dzielić w trakcie kwitnienia i po, dopóki widać zielone listki, bo później te im zanikają i może być problem z ich znalezieniem.
pierwsze pierwiosnki
Izo, krokusiki zawsze cieszą i co roku ich dosadzam, o cieszyniance wyżej
Mini narcyzów posadziłam przed dwoma laty ok. 60 sztuk, nie wyszedł ani jeden, podejrzewam nornice. Te ubiegłoroczne
Ano, z tym czasem to tak jest, że niezależnie od nas zasuwa jak rakieta.
Po prawnukach już to widzę. Całe nasze szczęście, że ogrody co roku się odmładzają, i mamy wrażenie, że nic się nie zmienia.
Miłego tygodnia