Rękodzieła plastyczne to niestety nie moja bajka. Bozia odmówiła talentu. Podziwiam Irenko Twoje plany w tej dziedzinie.
Dereniowe gałązki wykorzystałam do dekoracji zimowych. Wciąż jeszcze spełniają swoja rolę. A materiału do zrębkowania wciąż przybywa.
Ziemia rozmarzła. Rano dało się jeszcze wejść na rabatę frontową na przedpłociu. Wycięłam tam trawy i rozchodniki, przycięłam hortensje i pięciorniki. To już ostatni dzwonek, bo cebulowe wyłażą ze wszystkich stron.
Tuliany Exotic Emperor przezimowały.
Smutny widok o tej porze roku, a w sezonie tyle bujności.
Sylwia, Kobieto!! Jak już mi się nic robić nie chce i na nic nie mam ochoty, to sobie zawsze Ciebie przypominam. Nie mam pojęcia jakim cudem ograniasz swoje hektary!! Dziś oglądałam Twoją nową budowlę Domek THE BEST
Rozchodniki mam w połowie wycięte, już widzę że nowe wychodzą. Fajnie jest z nimi o tyle, że szybko startują i praktycznie do zimy zdobią ogród Jest tam buk czerwony Rohan Obelisk na początku a potem trzy Pissardi. Dziękuję za miłe słówka oczywiście A z tym psem to sama ciekawa jestem na czym stanie, ale postanowiłam zachować postawę wstrzemięźliwą Hehe
A jeszcze Ci powiem, że mnie do działania zmobilizowałaś dziś!! Podczytałam u Ciebie o wieszaniu budek lęgowych dla ptaków, i w porywie chwili zakupiłam na all.. 5 (słownie: pięć) budek lęgowych eM. stwierdzi, że mi na głowę padło, i może będzie w tym coś racji pewnie Nie powiem, ładny karmnik mi zrobił przez zimę, ale czekałam na niego trzy miesiące. No to jakbym miała na te budki też tyle czekać to maj by się zrobił. A tak .. będzie tylko powiesić
Wspomniany karmnik, dzieło Pana domu I dzisiejsze niebo w cudnym kolorze
Pozdrowienia Sylwia i dużo wytrwałości w nowym sezonie
Na dworze jeszcze ani to zima ani wiosna..
Ale w Chełmie bardzo cieplutkie spotkanie z dziewczynami.
Sezon 2019 rozpoczęty
Dziękuję Beatce-Betka rodziną ,Agniesze-agapant,Iwonce,Bogusi- sierotka i Ani-anpi i a prezencik
I ju planowania rabat te były
Witam najserdeczniej I dziękuję za wszystkie ciepłe słówka Nawet bym nie pomyślała, że ktoś będzie sięgał do lektury tego wątku po dłuższym czasie... To naprawdę miłe i budujące Zachęca też do większej dbałości o ogród A ja oczywiście zapraszam do odwiedzin, niekoniecznie po cichutku
Widoki faktycznie mamy świetne, sama się ciągle nimi zachwycam, choć już trzeci rok tu mieszkamy. W tym roku z roślinności to się nastawiam na różne zimozielone igiełkowe. Nie mam ich za dużo, a praktycznie cały rok robią dobrą robotę. No i wiadomo jak będzie.. wiosna się zacznie, to mnie znów chwasty zaatakują... Heh, taka syzyfowa praca
Pozdrawiam zielonym dzisiejszym
Rh dosyć zapączkowane, mam nadzieję, że mnie nie zawiodą
Dziewczyny - ja też wolę wiosenne i letnie widoczki.
Pogoda u nas brzydka , w tej chwili pada deszcz.
Altana latem do malowania. Na razie chodzę i tylko się przyglądam.Nic nie robię, totalne nygustwo.
Moja wiosna taka niemrawa zawsze, nie ma słońca, to i rośliny za bardzo na świat się nie proszą. Dziś co nieco w biegu.
Wszystko czeka na zrobienie porządku. Trawy, rozchodniki, liliowce, hosty, a piwonie mi zarosły -muszę szybko robić pielenie bo rabatka zielona. No i widzę ubytek dioptrii, mus do okulisty!
Nieśmiałe przymiarki do komponowania rabat.
Wiedziałam, że dobór roślin będzie mega trudny, ale nie spodziewałam się, że to będzie aż taka masakra. Osiwieję nad tym, jak nic.
Zaczęłam rozmyślania od przedogródka i jedynej zacienionej rabaty w całym ogrodzie, bo usytuowanej na północny-wschód. Słońce operuje tam po wschodzie przez jakieś 4-5godzin wiosną-jesienią i 6-7godzin latem. Później budynek rzuca cień, sięgający mniej więcej do końca rabaty z numerkiem 1.
Przy okazji ukośną kreską zaznaczyłam też miejsce, gdzie zimą może spadać śnieg z dachu. Wprawdzie mamy płotki przeciwśniegowe, ale przy dużych opadach i tak zdarza się, że śnieg z dachu gruchnie.
Skoro cień, to od razu pomyślałam o różanecznikach, czyli rabatka na kwaśno.
Trzymając się zasady monogamii gatunkowej i kolorystycznej wepchnęłam tam jeszcze azalie, wrzosy i trochę rozczochranych wypełniaczy, które podobno (słowo kluczowe) na kwaśnej rabacie też dadzą radę wieść w miarę spokojną egzystencję. Wyszło mi coś takiego:
Przekonana nie jestem. Symetria rulez, ale gdzieś trzeba mieć poukładane...skoro w głowie nie bardzo