Myślę, że powyższe zdjęcia wyjaśniają skąd taki tytuł wątku.
Moją przygodę z ogrodem zaczęłam 8 lat temu i z każdym kolejnym rokiem poświęcam mu się coraz bardziej. Kiedy zaczynałam nasadzenia w 100% składały się z roślin darowanych od rodziny i znajomych. W tamtym okresie budowa domu była priorytetem i niestety, ale działka nie została nawieziona żyzną ziemią ani nie zleciliśmy projektu ogrodu. Niejednokrotnie chciałam wszystko zaorać i zacząć od nowa, ale sentymenty nie pozwalają, a szkoda, bo na tak pięknym tle można by stworzyć niesamowity ogród. Przez te wszystkie lata starałam się zrobić co się da, żeby te nasze zarośla zaczęły przypominać ogród z marzeń. Nie wiem czy kiedykolwiek dogonię to marzenie, ale póki co świetnie się bawię i choć nie jest idealnie to jest po mojemu.
Jeśli chodzi o styl jaki lubię to nie ma jednego, podobają mi się ogrody angielskie, naturalistyczne, japońskie. Lubię gęste nasadzenia i różnorodność barw, zachwycają mnie różne grupy roślin dlatego u mnie jest misz-masz wszystkiego. Wciąż coś przesadzam i zmieniam, a rośliny jakoś mi to wybaczają.
W tym roku postanowiłam zainwestować w rośliny jednoroczne, których u mnie zawsze było niewiele i nakupiłam sporo nasion. 3 dni temu wysiałam jedno opakowanie szałwi błyszczącej czerwonej i czekam na dalszy rozwój wydarzeń
Aldonko witaj poniedziałkowo
U nas teraz cały śnieg się topi, jest pochmurno, a raczej mrocznie. Zasypiam na stojąco
Ja bardzo lubię wiosenne kwiaty w domu, oprócz hiacyntów mam kilka skrzydłkwiatów, zielistek i jednego kaktusa bożonarodzeniowego.
Storczyki kocham, ale nie umiem ich pielęgnować, umierają u mnie
U nas w marketach całe masy kwiatów, ale niektóre są dosłownie ususzone, aż żal patrzeć...
Kupiłam mnóstwo nasion , doniczek i podstawek. Wkrótce zaczynam wysiewy, czas zacząć sezon Marzy mi się piękny warzywnik i bujnie rodzące pomidory i ogórki. Chyba w tym roku nie zaczniemy budowy, bo jak pomyślę ile mam zapisanych prac na ten sezon to z pewnością nas zima zastanie
Obecnie tak wygląda sad drzewka chudzinki, prawie ich nie widać...
Chyba trochę za ciasno posadzone, no cóż najwyżej będziemy mocno ciąć co się da, no i trzeba jeszcze popracować nad podłożem, po oprysku mam nadzieje posiać trawę (zostawię tylko pusto koło samych pni za radą Hani_Gruszki)
Jestem tutaj na str 41 przepiekne widoki. Tez kochasz trawy jak widac. Trawy i horty to widok nie z tej ziemi na przelomie lata i jesieni. Wszystko sie przebarwia. W zeszlym roku jesien jak nigdy nawet ladniejsza od lata bo juz codniej a kolorki jak widac.
W tym roku taz mam zamiar trawki przemeblowac ewen rozsadzic bo takie olbrzymy porosly. Jeszcze chce co nie co dokupic jak np miskant droning ingrid bardzo ladnie sie przebarwia, purple falls i molinid heidebra jeszcze miskant rossi.
Piękne te twoje ostrozki Bogusiu.
Ciekawa jestem jak moje przezimowaly.
Może w tym roku w tym miejscu jeszcze inne będą.
Z jednorocznych nasionek nie zabrałam. Ciekawa jestem czy mi coś się wydieje6 i rozpoznam.
No tak najlepiej kupować ja na promocji .A nie zawsze tak jest.
Hmmm.gdzie to hobby mam szukać ?
Moj przywtotnik rośnie średnio.
Ale dobry pomysł. Jak to podzielę to też podleje je pokrzywa.
U mnie też zima na minusie.
Pozdrawiam cieplutko i dobrego dnia Halinko życzę.
Po drugiej stronie
zrobiłam miejsce (tymczasowe) dla ogórków, skrzynki z papryką, poletko z rabarbarem i z truskawkami - najpierw jesienią wywiozłam kilkanaście taczek ziemi, nawiozłam drugie tyle + kompost i inne dobra, wiosną posadziłam rośliny i przykryłam ziemię włókniną żeby trochę ograniczyć rozwój chwastów.
Niestety okazało się, że na tej stronie pola jest zatrzęsienie pędraków, ma-sa-kra co tam się działo. Trochę to dziwne, bo na jednej części były naprawdę pojedyncze sztuki. Ostatecznie to co było w skrzyniach jakoś się uchowało, rabarbar i truskawki zeżarte prawie do cna, a ja się głowiłam całe lato czemu mimo podlewania wszystko marnieje w oczach, gorąc swoją drogą, ale żeby aż tak...