Idziemy karmić ptaki
przecież to główni lokatorzy oogrodu teraz
a żeby nie było domysłów, wiadereczko jest moje własne i nawet taśmą zaklejaliśmy logo na nimWięc to nie lokowanie produktu
Potem było nagrywanie nowych planów i realizacji z ubiegłego roku, czyli skrzynie rów i...placyk
i obowiązkowo kretówki
A później chowamy się przed wiatrem w podwórku, całe nagranie dźwiękowiec był poddawany ciężkim próbom, bo wiatr w mikrofonach szumiał bardzo
Jak dobrze, że ta nasza wygódka już nie straszy
Jak miło że nie zapomniałyście o mnie jeszcze. Wszystkie zdjęcia pstrykałam z myślą,że Wam pokażę,nawet kiedy byłam na wyjazdach. Córka się złościła,że ja jak chinol,pstrykam wszystko co się przed obiektyw nawinie
Niestety różnie bywa i nie zawsze zamiary da się urzeczywistnić.
U mnie za oknem śnieżyca właśnie,więc trochę na ocieplenie kilka letnich wspomnień.
Tak jak już pisałam z nagraniami wstrzeliliśmy się pomiędzy dwie zamiecie śnieżne i na szczęście zdążyliśmy
Nagrania zaczynały się od bramy przy ognisku na dużym ogrodzie Uwaga bo wpadniecie do oczka
potem zaglądamy do gunnery, a ona śpi snem zimowym