Tak, to jest salon. Ściana przygotowana pod telewizor. Naklejony betonowy panel. Tak to wygląda z bliska i z daleka.
Dziękuję za życzenia - ślę serdeczności
Witaj Ewo
Cieszę się że Ci się podoba, warzywnik to obecnie moje oczko w głowie. Muszę wykorzystać że jeszcze zima i zaplanować coś sensownego. Chciałabym żeby było obficie, kolorowo, warzywnie i kwiatowo (chyba zrymowało się), i żeby było ekologicznie i płodozmian i poplon i w ogóle żeby było pięknie...
W tym roku był radosny bujny chaos bez planu, ale rabaty na warzywa powstawały stopniowo cały sezon i to mnie trochę usprawiedliwia
Ewo, dzięki Ci za Twoje spojrzenie Tak, pod płotem warzywnik zająłby całą powierzchnię, to i komunikacja by ucierpiała, i tam tez cień, bo ogromniasta leszczyna za płotem akurat tam jest.
Warzywnik po lewej stronie ( stojąc na tarasie) to fajny pomysł, słońce tam praktycznie cały dzień operuje. Zobaczymy co moje guru Asia powie
Tak sobie oglądam ten plan i zastanawiam się, czy warzywnik musi być pod płotem, bo piszesz, że może mieć tam mało światła. A czy nie mógłby być z boku tarasu? Wtedy byłby mniej na widoku, bo nie masz tam żadnego okna. Bo pod płotem byłby bardzo blisko tarasu.Albo z przodu domu, pod oknem kuchennym? 4x8 m to wcale nie tak mało. Zaznaczyłam te miejsca na czerwono.
Przejście między żywopłotami do garażu pomiędzy żywopłotami jest fantastyczne Zaznaczyłam je wykrzyknikiem żywopłoty mogłyby mieć wtedy różne wysokości. Ten kawałek zakrywający garaż mógłby być o wiele wyższy, a wrażenie nie byłoby tak klaustrofobiczne.
Ależ proszę. Ville de Lyon i JP II to cudne powojniki.
Zaraz ich będzie mnóstwo po sklepach.I fajnie wiedzieć już jaki się chce.
Cloudburst albo Morning Sun nie miałam i nie mam.Ale już zrknęlam też piękny
Na tego górskiego ??
Bujnie rośnie i kwitnie.Tylko 2 powojniki ?? Ja sama nie wiem ile ich dokładnie ich mam.
Ale kilkanaście jest.
Powojnik Minister.Piękne wielkie kwiaty
powojnik Polish Spirit
Clematis atragene Maidwell Hall- kwitnie wcześnie już kwiecień - maj
hehe, głos rozsądku jak mówi Asia, zawsze mile widziany.
I na przyszłość, w ogóle nie musicie się zastanawiać, czy powiedzieć, czy nie, bo się obrazi albo co...nieee, ja o nic się nie obrażam, wręcz przeciwnie, cenię sobie bardzo odmienność opinii, bo i szersze spojrzenie fajne jest. A ja jak wiecie, od dwóch lat tylko płaczę i wzdycham patrząc na ten mój beznadziejny układ i nic jeszcze nie wymyśliłam.
Tak, te okręgi to mnie się bardzo spodobały, bo chciałam trochę ukryć wielkość albo raczej 'małość' ogrodu. Faktem jest, że po tym co napisałaś postanowiłam odstawić na chwilę moje subiektywne uczucie zachwytu nad Asi koncepcją i spojrzeć chłodnym okiem widza- może i to prawda, że okrąg za duży nie jest, i trochę zabiera powierzchni z ogólnej trawnika.
Ale żwirowe placyki w narożniku chyba by sie sprawdziły bo śniegu u nas naprawdę potrafi dowalić i lezy często w kwietniu jeszcze.