Bardzo dziękuję Jolu, było i zdrowo i cudownie i.....za krótko
Zawsze święta mijają nieproporcjonalnie szybko w porównaniu do tego okresu oczekiwania i przygotowań - to normalne. Ale tym razem te kilka dni spędzonych z dziećmi, mamą i wnukami w tkim cudnym miejscu w górach minęło jak chwilka.
Było bardzo rodzinnie, tradycyjnie, góralsko i śnieżnie.
Po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w góralskiej wigilii - pyszne wszystko
Śniegu spadło baaaardzo dużo, nawet niektórzy mieli problemy z poruszaniem się samochodem po tych stromych, wąskich i zakręconych drogach.
Gliczarów Górny położony jest bardzo malowniczo ale i bardzo wysoko na poziomie ok 1000 mnp pomiędzy Białym Dunajcem a Bukowiną Tatrzańską. Fajnie bo jest to miejsce jeszcze nie zadeptane przez turystów i dlatego święta tam spędzone były naprawdę urocze.
Wysokich Tatr nie było prawie widać bo śnieżne chmury spowijały szczyty czy prawie czas naszego tam pobytu.
Nawet wyjazd na Słowację w sam środek Tatr Wysokich nie poprawił znacząco rej sytuacji. Po prostu muszę tam pojechać raz jeszcze żeby popatrzeć na góry przy lepszej widoczności
Renatko, chociaż taki z nich pożytek, że oczyszczą glebę z pędraków, ale z dżdżownic przy okazji też, niestety.
Grażynko, niewykluczone, że coś ze szkółki przywlokłam, ale u sąsiadów tych bliższych i dalszych jest podobnie. Krety zawsze tu były, ale nigdy nie przejawiały takiej aktywności jak w tym roku.
Te kulki to moja szkółka, oczekują na docelowe miejsce, a przed zimą musiały być zadołowane gdziekolwiek. Akurat tutaj była blisko dobra ziemia do sadzenia. Więc posadziliśmy bo był już listopad
Zmienią miejsce i to szybkoTakże służą mi przy realizacjach ogrodowych. Wykopuję i mam
Oprócz nich mam inne topiary np. ze 150 stożków Stoją jak żołnierze w szeregu.
Ten ogród to także produkcja topiarów z cisa i bukszpanu Muszą rosnąć tam, gdzie mam doprowadzoną wodę do podlewania
Większość jest w dużych donicach, wtedy mogę wykopywac kiedy chcę. Nie muszę czekać do wiosny lub jesieni.
Danusiu, bo ja się tak zastanawiam i zastanawiam już od jakiegoś czasu...może głupie te moje rozmyślania hehe, ale...te kule docelowo zmienią swoje miejsce? W sensie, jak potrzebujesz taką kulkę na rabacie, to wtedy po prostu wybierasz stąd i przesadzasz, czy one tu pozostaną?
Pytam bo ten pierwszy ma chyba gałązki główne do góry? A ten drugi w całości w dół?
Mam jednego co tak gałązkami do góry wybija i wycinałam mu te idące w górę, a teraz widzę, ze i te co były w dół to do góry podnosi, drugi tak nie robi na razie.
O to u mnie tak nie ma tylko pąki kwiatowe ale w stanie spoczynku.
Pocieszenie cię, że to nie kwiaty się rozwijają tylko końce gałązek na których nie ma kwiatów. Takie paczki to i u mnie sa, ale to normalne.
Za to ryby pływają dosyć żwawo w oczku i to mnie niepokoi.
Jak doszłam do oczka wyczuły mnie i podpłynęły myślały, że z jedzeniem idę.