Przeglądam sobie zdjęcia z czerwca i to mnie zachwyciło, hortensja jeszcze nie rozwinięta do końca i nie wybarwiona razem z Crown Princess Margaret, dla mnie cudo
Albo taka faza, ta sama hortensja tylko inne stanowisko, ziemia wzbogacana siarczanem glinu żeby się wybarwiała na niebiesko
Na Debowym nie tylko ogrodowo dużo się dzieje.
Ale i mam cywilizowana piękna asfaltową drogę. Tylko w naszej alejce.
Oczywiście wszyscy mieszkańcy tej alejki za to zapłacimy.
Ale jak to mój mąż mówi; nawet w mieście nie wszędzie taka droga jest.
Na wiosnę trzeba będzie i tutaj dosiac trawy.I będzie to wyglądało bardziej elegancko
Ale fajnie to wygląda. Nawet dekoracje świąteczne czy łańcuch można na to dac.
A to Ty dzisiaj cukiernikiem jesteś.
I mnie rano było -10. A śniegu prawie nie ma .
Pozdrowiki cieplutkie zostawiam
Do tego tortu szykuję temperowaną czekoladę i wiórki z niej róznej wielkości.Nie bardzo mi wyszły ale na pewno lepsze niż kupione bo nie wiadomo co w nich jest.
Nie wiem czy ktoś tu będzie zaglądał ale tego tematu nikt nie poruszał a wiem że taki już jest na O .
Pierwsza zaczęła Dorotka pokazując róże na torcie jaki zrobiła.
Zaczęłam i ja zabawę z masą cukrową kupioną. również po raz pierwszy temperowałam czekoladę do przybrania tortu jaki będe robić na urodziny 18 te Bratanicy.
Różnie swoje torty przybierałam ale zawsze wychodziłam z założenia że nic nas podtruwać nie może więc używałam wszystkiego ale bez sztuczności .teraz są masy tortowe różnego gatunku i ludzie cuda z tego robią .Moje torty można jesć a nie na nie patrzeć .Nie chcę nikogo urazić bo sama lubię popatrzeć jakie to zdolności ludzie mają ale zjeść bum się tego bała.
Zabawiłam się po rza pierwszy o to moje wyroby do dekoracji .Myślę że następne będa ładniejsze a efekt z tej zabawy będzie po 9 tym 12 2018}
To pierwsze róże będą na torcie ale z zaznaczeniem że nie chciałabym żeby ktoś to jadł ha ha Gospodyni będzie wiedziała jak to zrobić po cichutku .
Serdecznie pozdrawiam i życzę pięknego weekendu!
Jutro jadę na ogród. Jestem ciekawa zmian, jakie przez tydzień na nim zaszły
U nas niewielki mróz -2 st.
Są i kwitną, dzięki łagodnej dla nich zimie, u mnie wszystkie w tym roku pokazały kwiaty, tylko Ayesha nie.
O nią mi chodzi, jest śliczna, ładnie się przebarwia, szukałam ale nie mam fotki, chcę ją przesadzić w bardziej widoczne miejsce, choć trudniejsze, jeszcze pomyślę na wiosnę.
Dobry pomysł, z tym podsadzeniem, może coś przegrupuję na rabacie, bo mam taką ciemną jak Rotschwanz, jest bez nazwy. To ta w tle, na pierwszym planie jest inna, jaśniejsza.
Te hortensje są obsadzone trzcinnikiem krótkowłosym, na razie on króluje na rabacie, hortensje są młode i niskie. Rosną przy zachodniej ścianie domu ale są częściowo osłonięte od południa.
Mam tylko jedną z tej serii, druga jak pamiętam jest z innej, obie mam za krótko by coś pisać, tylko tyle, że w stosunku do zwykłych ogrodowych, to sukces, że kwitną od początku, ogrodowe kwitną z reguły po 3,4 latach, jak krzew się rozrośnie i wzmocni.
Na pędach dwuletnich, ale i jednorocznych kwitną mi piłkowane, dlatego oprócz najstarszej Bluebird mam inne.
Ta u dołu to Veerle, znacznie młodsza.
Dwuletnia Blueberry Cheesecake