przeczytałam u MałejMi ...ale przeczytałam tez w twoim watku na str 580 taki wpis
możliwe że w ferworze walki nie zauważyłaś? mnie sie wątek z życzeniami wyświetlił w powiadomieniach ...u mnie dałam link ...ale raczej tez na niego nie zwróciłaś uwagi
PS. czytam że jeszcze rośliny będziesz sadzić ...a pogoda raczej skończyła współpracować ...może powinnaś je gdzieś przechować do wiosny? ...ja tam bym nie sadziła do gruntu przed mrozami.
Justynko, a jak potem chcesz zebrać te trociny? Mam też trochę trocin.
Zapytałam się Danusi o te hortensje, odpowiedziała mi i wcale mnie to nie cieszy, bo nie mam gwarancji, że będą kwitły w następnym sezonie:
Na ten moment poobcinałam gałązki bylin: wysokich złocieni i powtykałam naokoło hortensji. Przykryję gałązkami świerkowymi. Pomyslę o tych trocinach i tekturze.
Mam dwa gatunki tej hortensji: Macrophylla Saffire - to właśnie mój prezent:
Druga hortensja - NN , to sadzonki od hortensji mojej siostry. Kwitnie u niej co roku. Może tej mrozy nie będą straszne? Posadziłam je w zaciszu.
edit: te ostatnie zdjęcia z jej ogrodu. Ja mam młode sadzonki, roczne.
W sumie i tak nie mamy co narzekać, tyle dobrego w pogodzie nas spotkało.
Musi się ochłodzić w końcu, ale ja naiwna jednak miałam nadzieję na taką zimę jak w grudniu Ło matko, ale naiwna jestem.
Ale przynajmniej mam ładnie poczyszczone w ogrodzie, teraz zmrozi.
Ta nie dosc ze sie dosc dobrze sparawdza to jest bardzo czytelna i duzo szczegolow pokazuje
niestety u mnie jest zwykle w nocy na wys 1,5m tyle co przy gruncie zapowiadaja