Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:40, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
I wstępne roszady na wykopaliskach poczynione








Kiedyś będzie tu ogród 16:39, 16 lis 2018


Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
Do góry
mikina34 napisał(a)

Mam jedną taką paletę od dwóch lat, od spodu jest zabezpieczona włókniną, z boków folią, żeby nie przesychała ziemia. Jednak drewno namaka od wody i butwieje, stąd pewnie nowi mieszkańcy mam nadzieję, że nie zaszkodzą krzaczkom truskawek, jeszcze trok chociaż
Pozdrawiam przedłikendowo, jutro muszę sadzić cebulowe, bo czas najwyższy, ale chce mi się jak psu tańczyć
Rany... dobrze, że zaczęłaś o cebulkach. Moje tez niewsadzone i do tego zostały na zewnątrz . Nie wyrabiam się... Dzień taki krótki, a do tego ten lodowaty wiatr.

Pszczelarnia napisał(a)
Ania, faktycznie sporo masz do zrobienia. Może zima nie zmrozi gruntu od razu. Ale tak jest zawsze, jak się zakłada ogród, potem jest lżej. Ja w tym roku donice pomyłam wszystkie już a zawsze to dopiero wiosną miałam dodatkową robotę, znaczy się jest jakiś postęp. Donice też mam nie zadołowane i w warzywnym jeszcze selery i pietruszka.

Co do jarmużu - raz jest raz nie jest (mszyca, mączlik?). Na małych w czerwcu pilnuję (oprysk tymiankiem i spirytusem i czosnkiem). Potem odpuszczam i teraz widzę znowu coś siedzi.

A jakie masz sąsiedztwo, że mączlik Ci dokucza?

Nie wiedziałam z tymi gąsienicami, chętnie przeniosłabym na pokrzywy na skarpę. Nie lubię bezsensownie eliminować (gąsienica jest jednak słabsza przy mnie i to kolejny aspekt) ale jednak ja chciałabym zjeść jarmuż. Bo jak nie jelenie to gąsienice się nim żywią i moja praca nie przynosi mi nic, a ja też jestem elementem tego ekosystemu i chcę coś zjeść.

Muszę więcej zimą poczytać o motylach i gąsienicach, dla mnie to wiedza tajemna.
Ewo mam nadzieję, że trochę teraz postraszy, ale da coś jeszcze zrobić. Większość donic pomyłam, ale te z ostatniego miesiąca stoją.
W sąsiedztwie mam pola kalafiora i brokułów, więc mączlik szaleje. Jak dwa tygodnie temu sąsiad kasował to latały takie tysiące tego dziadostwa, że nie dało się na zewnątrz wysiedzieć.
Co do gąsieniczek i innych stworzeń w części konsumpcyjnej - zawsze w takich sytuacjach przypominają mi się słowa mojego szwagra - rób tak, żeby starczyło i dla ciebie i dla nich. One też chcą jeść. Na szczęście jestem w tej komfortowej sytuacji, że mam miejsce aby tą zasadę wcielić w życie.
Dzisiaj w grafiku głównie warzywnik, a i tak trochę marchwi zostało. Ale przecież nie mogłam pozwolić, żeby zmarzły ostatnie plony...


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:38, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Lawenda jeszcze kwitnie.


Ale i tak u mnie teraz iglaki dominują.


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:35, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Hortensje w starym korycie już nie w szczytowej formie, ale jeszcze cieszą. Przypomnę, że od kwietnia.




Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:32, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Novalis ani myślą o zimie. Nadal rosną i pąki wytwarzają. I daleko im do zrzucania liści.



Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:30, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Oliwki jeszcze w donicach na tarasie. Wrzosy pozasychały.


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:27, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:26, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry



Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:24, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Na części rabat i w kole część liście zostaje. I dużo "suchelców" będzie ogród zdobić jeszcze.



Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:20, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
I się troszkę tego nazbierało.
To do kompostowania.

A to do wywiezienia.


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:17, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Berberysy jeszcze oporne na zrzucenie liści, żywopłocik bukowy i perukowiec.

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:14, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Później dół przy ognisku z kamyczków i boczek. Na rabatach na korze liście zostały.
I sezon leżakowy został zakończony - zostały schowane pod dach altany. Huśtawka też tam powędrowała. Trawnik skoszony wraz z liśćmi. Ile było dyskusji z młodym czemu ta trawa jeszcze rośnie


Liście głównie brzóz i glediczji zostały tylko usunięte z iglaków.
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:06, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Na drugi rzut poszedł boczek, wielkie graby, pęcherznice, berberysy i trochę liści od sąsiadów.

Tak było jeszcze w zeszłym tygodniu.

A tak po porządkach.


A na drugi dzień rano taki widoczek przez okno widzę. Coś sobie dziurkę kopało. Wybaczam, na wiosnę poprawimy
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 16:05, 16 lis 2018

Dołączył: 13 lut 2014
Posty: 87
Do góry
Toszka napisał(a)

Nie wiem dlaczego nie zauważyłam wcześniej twoich problemów z buksami.


Toszko, czy sądzisz że u mnie jest ten sam problem?
Od jakiegoś czasu to mam ale jakoś zignorowałam...
Przepraszam za jakość zdjęcia, ale tylko takie mam przy sobie
Kiedyś będzie tu ogród 16:04, 16 lis 2018


Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
Do góry
Anda napisał(a)
Piękny ten paź. Kurczę, a u mnie go nie ma. Mam trochę rusałek, bo zostawiam pokrzywy pomiędzy bylinami (prawie ich nie widać ).
Ewo ja na pierwszego pazia czekałam kilka lat. Teraz są co roku, więc chyba im się u mnie podoba. Dla rusałek też mam pokrzywy.

Gosiek33 napisał(a)
KasiaBawaria zakłada na roślinę z gąsienicą pazia siatkę by ptaki go nie upolowały
Gosiu bardzo się cieszę z obecności pazia, ale nie będę go 'trzymać' na siłę. Staram się na maxa zwiększyć jego szanse dając mu osobny rewir i siejąc rośliny które lubi. Nie zauważyłam zresztą żeby ptaki szukały gąsienic w marchwi czy na fenkule. Idą bardziej w stronę 'sztywnych' warzyw jak np kapusta. Zresztą one też muszą jeść.

Gardenarium napisał(a)
U mnie dwa lata temu opitoliły do cna wszystkie fenkuły W pół dnia. W tym roku wreszcie się odwdzięczyły, fenkuły całe, a pazie latały sobie i dały się fotografować.
Danusiu ja sieję fenkuł wyłącznie dla nich. ale rzeczywiście- potrafią szybko wcinać. Ale nawet jak buszują na naci marchwiowej to im wybaczam. Toć tego najcenniejszego w glebie nie ruszają.

Uwielbiam nagietki. Druga połowa listopada, a one czarują. Choć pewnie jak prognoza się sprawdzi to już niedługo.


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:59, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:56, 16 lis 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89303
Do góry
Anitka napisał(a)
Zapisuję i melduję, że przed 1 listopada udało mi się posadzić wszystkie cebule. Tak wiem wiele osób ten mój wpis mocno zdenerwuje
Miałam zaplanowane wyjazd i wiedziałam, że weekend będzie nieogrodowy. Więc sprężyłam pośladki, a że wcześnie wstaje a zmiana czasu była to co robić z takimi dłuższymi porankami przed pracą - narzędzia w dłoń i biec sadzić cebule. I jedno popołudnie zerwane było.

Wyciągnąć zapiski z zeszłego roku i do dzieła.
A potem to tylko przysiad, dziurka, cebulka, zasypać, docisnąć. I tak kilka setek
Proszę zauważyć, że latarka czołówka w tym roku w narzędziach nie była .





Ja też w tym roku bez czołówki
Kilka setek... Oj będzie się wiosną działo na rabatach
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:54, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Miałam wolną sobotę, więc zostało zaplanowane sprzątanie liści. Przy naszej ilości już sporych drzew i krzewów, czekamy cierpliwie jak większość spadnie, bo robimy w danym miejscu raz sprzątanie. A jak okazało się, że dostałam jeden dzień na porządki w gratisie to 12 listopada ogłosiłam Narodowym Dniem Zbierania Liści.
Drzewa niestety nie wiedziały o tych planach, więc się zaskoczone były, niektórym musiałam nieco pomóc się odzienia pozbyć. Z reguły pomogło mocniejsze otrzepanie. Oj, taki pierwiastek rozsądku z lenistwem pomieszany się odezwał.

Świętowanie było huczne, dwie dmuchawy na raz pracowały, a przez chwilę to nawet razem z kosiarką, bo młodego do świętowania matka zmusiła. Sąsiedzi chyba odczuli tą imprezkę troszkę, ale oni nie pracują lub drzew nie mają.

I zobaczcie co "perfekcyjna rodzinka zrobiła".
Przed świętowaniem.




I po. Z reguły wygląda to inaczej po imprezkach


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:33, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
I klonik, który przed domen rośnie.
Z dnia na dzień kolorki zmieniał dalej.




I czy teraz ktoś na niego uwagę zwróci Hakonechloa teraz w nóżkach mu błyszczy.
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:28, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
I jeszcze król jesieni, do którego wszyscy wzdychali
Rozpoczął od czubka.



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies