Pod rodkami ładnie się rozrosła. Na niektórych gałązkach ma nawet białe kuleczki owocników.
Żegnamy dzisiaj listopad. Grudzień zleci szybko, bo głowa i ciało będą mieć mnóstwo zajęć. A potem będziemy przywoływać przedwiośnie.
Wiąz JH wciąż ulistniony.
Tylko nóżki mu ogołociło.
Turzyca oszimska Evergold w doskonałej kondycji.
Silver Sceptre już sponiewierana przez mróz.
Już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu ciągle maj.
Agatko, rękoma i nogami oraz wszystkimi szarymi komórkami broniłam się przed wsadzaniem w ogrodzie czegokolwiek, co wymaga okrywania. Raz, że wizualnie kiepsko to wygląda. Dwa, że unikam dokładania sobie pracy.
Przy okazji zbierania liści odkurzaczem (i ich rozdrabniania), wykorzystałam poszatkowane liście do podsypania rabat. Wokół róż wysypałam kompost- raczej symboliczne pagórki niż kopce.
Z powodu konieczności okrywania nie ma u mnie ogrodowych hortensji.
Proza dominuje, poezji jest niewiele.
Przeglądam sobie zdjęcia z czerwca i to mnie zachwyciło, hortensja jeszcze nie rozwinięta do końca i nie wybarwiona razem z Crown Princess Margaret, dla mnie cudo
Albo taka faza, ta sama hortensja tylko inne stanowisko, ziemia wzbogacana siarczanem glinu żeby się wybarwiała na niebiesko
Na Debowym nie tylko ogrodowo dużo się dzieje.
Ale i mam cywilizowana piękna asfaltową drogę. Tylko w naszej alejce.
Oczywiście wszyscy mieszkańcy tej alejki za to zapłacimy.
Ale jak to mój mąż mówi; nawet w mieście nie wszędzie taka droga jest.
Na wiosnę trzeba będzie i tutaj dosiac trawy.I będzie to wyglądało bardziej elegancko
Ale fajnie to wygląda. Nawet dekoracje świąteczne czy łańcuch można na to dac.
A to Ty dzisiaj cukiernikiem jesteś.
I mnie rano było -10. A śniegu prawie nie ma .
Pozdrowiki cieplutkie zostawiam
Do tego tortu szykuję temperowaną czekoladę i wiórki z niej róznej wielkości.Nie bardzo mi wyszły ale na pewno lepsze niż kupione bo nie wiadomo co w nich jest.