Plany na dzisiaj miałam ogromne.

Niespodziewanie wyskoczyła drobna awaria uszczelki i domowy majster zrobił ze mnie chłopca na posyłki.

Czasu starczyło jedynie na pomachanie grabiami. Nawet ich nie chowam, bo są teraz w codziennym użyciu.
Klon strzępiastokory
Ola
Gdyby nie charakterystyczne noski, to klon ściętolistny z powodzeniem mógłby udawać ambrowca.
Klon Ginnala
Wciąż tkwi we mnie żal, że pomylono przy wysyłce oczary i zamiast tych kwitnących w zimie mam te kwitnące jesienią. Obecność liści powoduje, że frędzelki trudno dostrzec.