Twój ogród jest niezwykle klimatyczny Ten bluszcz, wszystkie detale... tworzą niesamowity efekt, jak z bajki. Oglądając Twoje zdjęcia, czasami żałuję, że nie mam takiego małego ogrodu, który mogłabym urządzić w podobny sposób Pozdrawiam
Tak naprawdę to nie jest zupełnie tak fantastycznie z tymi kolorami. Ja generalnie to nie przepadam za tymi wynalazkami, Pasują do specyficznego ogrodu jak Bressingham, gdzie jest tyle rabata wyspowych z odpowiedniimi dodatkami w postaci wrzosowisk i traw oraz niskich bylin.
Co do dostępności to nie mam takiej informacji, mus szukać jeśli chcesz kupić. Ale nic trudnego, można dzwoniś do szkółek specjalizujących się w iglakach.
Te iglaki muszą mieć ten mróz i nie za dużo wody. Dobrze odżywione nie będą miały tak intensywnego koloru. W półcieniu też się nie wybarwią. Dzięki za czujność odnośnie publikacji
Mogą zamierać pędy. Rozgrzeb go u nasady, zobacz czy ma szmatę, usuń ją, wytnij chore pędy. Zbadaj czy nasada pnia nie gnije, co mogła spowodować szmata jeśli jest lub zbyt zbita i mokra gleba.
To moje ulubione, w dodatku ta woda co jest najbliżej, najbardziej przyjemnie pluszcze. Stąd moje upodobanie do pijania kawki tutaj. Teraz czekam do ciepłych dni lutego. Gdy sprzątnę ogród, robię inaugurację picia ogrodowego właśnie tu
Można spróbować z kolorowymi odmianami bluszczu, np. biało-zielonym lub żółto-zielonym. U mnie nieraz zimował nawet w donicy. Nic innego nie będzie ładne przez cały czas. I będzie wyższe a bluszcz nie, można zaplatać warkocze