A wiesz,ze dzisiaj też o rym myślałam,że fajnie,że otworzyłaś wątek,że poznałyśmy się dzięki Ogrodowisku. i w realu.. ciągle tylko tego czasu za mało.
Dziękuję. No tak słońce zachodziło, światło gasło i już sama wiesz nie dało się dużo zdjęć zrobić .
Ale twój ogród chyba zawsze jest ciekawy, kolorowy, piękny
O suuper ,że tą nazwę Brunnery znalazłaś Alexander's Great.Piękna jest i takie wielkie liście.
Jak będzie można to na wiosnę małą sadzoneczkę poproszę.A ja dam ci moją
Brunnerę Jack Frost.One są podobne.Tylko twoja ma wielkie liści.I przez to jest bardzo ciekawa, piękna
Jeszcze takie twoje znalazłam.
Nawet tutaj fajnie wygląda
Ognia nie ma, ale osakazuki się wybarwia z dnia na dzien coraz bardziej
Lubię te hakuro - ładnie zasłaniają. Ale w rogu też mam problem - bambus przechodzący od sąsiada. Sąsiadka nic nie zrobi żeby go ograniczyć....
mam ochotę potraktować roudapem ale nie wiem czy zadziała na bambusa :/ pewnie nie.
okolice hamaka będą otoczone hortkami - te muszą się trochę rozrosnąć. a w górze będą werbeny tam gdzie jest żywopłot. Hakuro znów wiosna będzie ścięta na zero.
Cudowny dzień za nami
Upłynął nam na pracach porządkowych, chcemy przed zimą uprzątnąć całkowicie ogród. Jeszcze trochę nam zostało, ale powoli zaczyna być po mojemu.
Cieszy mnie to ogromnie, bo przy okazji cięcia, wynoszenia i układania powstają nowe miejsca do nasadzeń.
Dzisiaj M przymierzył moje stare czapy na słupki, bo nasi następcy wymienili nasz drewniany płot na siatkę, a nam tym samym skapnęły daszki
Wróciły też latarnie i lampki z ogrodu. Cała cegła z chodników, będzie idealna na mur w lasku, bo nam brakło. No i najważniejsze prawdopodobnie mostek będzie znów w moich rękach, bo oni zasypali oczko...
Agata- jestem tak zakręcona,że dziś wolne a ja do pracy się wyszykowałam.Zegarek sobie nastawiłam i dopiero ocknęłam się ,że to sobota w garażu. Muszę przystopować, bo jestem na zbyt dużych obrotach.
Wiem coś o złamaniu, mój syn złamał w wakacje palec u nogi.Oj te nasze dzieci, małe dzieci -nie dają nam spać, duże dzieci-nie dają nam żyć.Moje obie starsze córki poza domem i cały czas martwię się o nie.
w drodze do lasu
to wygląda jak rdest, ale to chwast, też ma swój urok.
ten widok zawsze mnie zatrzymuje, 2 wierzby na tle Warty ( jest ich tam więcej) ale te są wyeksponowane.
Witam w piękny słoneczny październikowy dzionek. Ja dzisiaj skorzystałam z pogody, od rana przejażdżka rowerowa a po południu wybrałam się nad Wartę i do lasu.
Tydzień temu też miałam takie plany, ale wyrąbałam się na rowerze, siniaki mam do tej pory, sirota ze mnie.Ledwo co się do domu przywlokłam.
Ale jak w taką pogodę siedzieć w domu?