Dołek do kolan jej wielki, czyli teraz za wcześnie na poranie. Na spacerze na starych opuszczonych działkach jest takie zapuszczone i może nikt tego nie spali ani co zrobi do grudnia.
Ja dali jeszcze nie wykopałam - powoli żeby mi się nie pomieszały - kolejny tydzień widzę ładny - dziś myślałam że śnieg spadnie.
Nawet nie wiesz jak namieszałaś mi w głowie ze stołami .
Już za szkarłatną dziękuję z góry i cieszę się. Szałwia Luna wchodzi do mojego menu wysiewowego na stałe po tym sezonie.Coś mam Ci zebrać albo się podzielić - inaczej szukasz czegoś? z nasion
szałwia luna
pozostają wspomnienia lata
taki pierwszy raz był motyl - nie znam
Za wszystkie miłe pochwały bardzo dziękuję
Wszystkie te widoki to już przeszłość.... Szkoda... Przymrozki trochę namieszały......
Cynie już wyrwałam. Było ich 3 taczki na kompostownik. Za rok będzie więcej
Róże jeszcze kwitną, ale już nie jest to..... Dalie wykopane.... Jeżówki przesadzam...
Metalowa kalia nie jest nowa. Wyszperałam ją w szpargałach syna. Takie były jego początki...
Trawy dla mnie to teraz numer jeden.....
Wrzesień był cudowny. Rabaty cieszyły całą gamą kolorów, Jaka szkoda,że mówimy to w czasie przeszłym..... A październikowe deszcze i przymrozki zrobią swoje. Zostaną tylko wspomnienia i fotki...
Za pochwałę dekoracji dziękuję
Ech z tym odpoczynkiem to nie bardzo... Ale jakoś ciągnę
Kącik jest w dobrym miejscu - obok domu. To stara fota ale można sobie wyobrazić gdzie to wszystko będzie