Rzeczywiście, jesteś moją prawie najbliższą sąsiadką Najbliższą (w znaczeniu odległości) jest Toszka.
Skoro podświadomie inspirujesz się moim ogrodem, to koniecznie, ale to koniecznie musisz chyba posadzić kopytnika Nie myślałaś o nim?
Wszyscy tu będziemy pilnować, żeby się z zobowiązania wywiązał
Witam Tesiu! Cieszę się, że do mnie wpadłaś. Mam takie dziwne wrażenie, że Twój Gąszcz jest w jakimś sensie, trochę podświadomie, inspiracją dla mnie. W Wawie jestem Twoją sąsiadką i to chyba naprawdę bardzo bliską. Mieszkam na Bemowie przy Fortach Bema.
Mój eM został został zobowiązany do gruntownego przepytania rodziny co do pochodzenia rzeźby.
Tess fajne wspomnienia o cesarskiej koronie
Ja pamiętam z działki z domu rodzinnego jak jako jedyni mieliśmy lilie św. Józefa. Dziadek je przywiózł od sióstr zakonnych z Suchar. Te lilie mam do dnia dzisiejszego to jest ich czwarty ogród. Jak się przeprowadzam to zawsze je zabieram do nowego ogrodu
hihi z gory nie-dziekuje podobne ciemierniki ogladalam u p. Zymona w weekend, posadzone u nich w ogrodzie pokazowym (oczywiscie nie do kupienia... ech). I tez ani jednej siewki
Nie mam przymrozków, Mariolu. Mój ogródek z każdej strony murami osłonięty, to i cieplej. Ma to dobre strony, ale i złe. Bo w lecie duchota - bukszpany pod pendulą jakaś choroba grzybowa zaatakowała.
Ale pozostałe bukszpany rzeczywiście ładne, zdrowe.
Czosnkom obcięłam.
Lubię korony, mam je od 16 roku życia. Miałam w ogródku jako pierwsza na naszej ulicy, ba, w parafii Jeszcze w ogródku rodziców, ale ja je kupiłam i wsadziłam. Pamiętam, jak moja malutka siostrzyczka lubiła gdy kwitły. Celowo czyhała w ogródku, żeby się napawać dumą z ich posiadania. Korony wówczas naprawdę wzbudzały ciekawość swoją oryginalnością i rzadkością, więc wiele osób przechodząc ulicą wyrażało swój zachwyt, a niektórzy pytali, co to. Siostrzyczka rezolutnie odpowiadała "kolona cesalska"
No liczę na to, że będzie udana, że nie na próżno wydałam prawie 4 stówy
Ilonko, on tej wiosny piekny nie jest, niestety, Trawnik mam koszmarny.
Nie wiem, może znajdę etykietę, to podam.
Miło mi, Kobietki, że zaglądacie, choć nic się u mnie nie dzieje.