No faktycznie, szczerze podziwiam Ale w sumie ja mam mały a w tym roku mało było odpoczynku. Jutro wielkie cięcie orzecha i brzozy, potem biorę się za dekorowanie saloniku
Tak się zastanawiam, czy warto robić te rury drenarskie. Brzozy urosną i będą potrzebować więcej wody. Dojdą nowe, rośliny które też będą miały pragnienie. Zmiany klimatyczne pewnie i u Ciebie będą odczuwalne. Tak więc nie jestem pewna, czy te rury drenarskie za parę lat nie będą odprowadzać wody, której zabraknie potem roślinom.
Na takie mokre gleby z wysokimi wodami gruntowymi na pewno znajdziesz rośliny
Też mam linka
Ewa, brzozy rosną w dolnym ogrodzie, przy rzeczce, cała woda spływa z wyżej położonych terenów prosto tam i do rzeczki. Mój dolny ogród to ogród z wysokim poziomem wód gruntowych. Zobaczę po zimie, co przeżyło i gdzie z posadzonych roślinek... Jeżeli pada latem w miarę regularnie to tam nie jest sucho.
Ja się nawet o te brzozy martwię (w sensie, że zgniją), tam jest okropna glina, jak się wykopie dołek to woda stoi, brzozy miały przygotowane duże doły, więc woda na pewno im stoi w korzeniach (wykopaliśmy rowki, żeby sprawniej odpływała)...
Wierzchnia warstwa była przekopana po całości z piaskiem w całym dolnym ogrodzie ale pod nasadzenia trzeba dawać jeszcze dużo drobnej kory, wtedy wierzch nie jest twarda skorupą podczas suszy, a podczas opadów nie jest śliskim błotem i woda sprawnie spływa do rzeczki. Najgorzej jest wzdłuż zachodniej granicy wzdłuż choin i tam gdzie rośnie ambrowiec. Wykopaliśmy tam takie studzienki zbierające i po deszczu one są wypełnione po korek woda (mają 1 m głębokości). A jakieś dwa dni po deszczu są w 3/4 wypełnione wodą.
To chyba dodatkowe wyzwanie...
Uff ale się rozpisałam...
Młody śpi to zaraz popatrzę Hanię śledzę i pamiętam, że pisała, że zabrała spomiędzy brzóz derenie, od niej mam taką inspirację (Zdjęcie z wątku to tu to tam łopatkę mam)
Mahonia i dereń Mahonia też ciekawa, kwitnie wiosną na żółto a na jesień ma owocki derenie kelsey są niższe, czy one mają czerwone gałązki zimą?
Właśnie zauważyłam, piszę z telefonu to dlatego
Edit. Na końcu tego wpisu są zdjęcia brzozy, bodziszki, bergenie i derenie i molinie, bardzo mi się to spodobało, paprocie też by chyba pasowały
Asia te derenie warto rozważyć, bo zimą wyglądają przepięknie. Może jakimś pasem z tyłu, albo punktowo w kilku miejscach. Ewa z Pszczelarni ma sadzone derenie po 4 sztuki w kwadracie, w niewielkich odległościach od siebie, bo wtedy efekt jest w masie. Na stronie 2474 są zdjęcia.
U Hani Gruszki też są derenie między brzozami, ale narzeka, na trudne warunki tam panujące dla innych roślin, gdy brzozy podrosły.
Sama mam ochotę posadzić tak u siebie, tylko takich dereni nie mam. Podobają mi się zwłaszcza te świecące na pomarańczowo. Na razie przesadziłam tam złotlin japoński, więc zielony już jest.
Moje buki mają jedne ze 4 sezony a drugie na innej rabacie 2 sezony...
Wszystkie w tej chwili są bez liści. Moje też kolumnowe ,tylko ,że odmiana Dawyck Purple.
Graby też łyse, moje to Frans fontaine. Z tego co wiem to zwykłe graby trzymają liście zimą.
Witaj Wiolu,
mam pytanie, ile już mają te twoje buki, bo takie pokaźne i nie zrzuciły liści. Ja też mam trzy w ogrodzie teraz mają 3 rok, ale takie marne i wszystkie już zrzuciły liście ja mam odmianę kolumnową, młode liście są seledynowe a pozostałe zielone- nie pamiętam nazwy. Czy graby zrzucają liście? Ja planuje posadzić brzozy w ogrodzie w miejscu na palenisku. Długo masz już swoje wsadzone i jaka to odmiana?
Nie mam niestety zdjęcia całości A plan może powstać wiosną dopiero.
To zdjęcie pokazuje mniej więcej połowę działki:
Po lewej stronie zdjęcia (na lewo od góry trocin) jest południe i bardzo wysokie brzozy u sąsiadki. Zacieniają i wyjaławiają połowę działki i tam już nie planuję nasadzeń. Będzie murawa i koźlarze jesienią
Na dole, niewidoczny na zdjęciu, jest żywopłot z pęcherznicy Luteus i szeroka rabata bylinowo-trawiasta w trakcie tworzenia (zdjęcia w wizytówce).
Poniżej góry trocin na zdjęciu jest fragment przekopany gdzie zasadziłam jaśminowce i będzie to fragment ograniczający część bardziej uładzoną działki od strony płotu od części dzikiej, która ciągnie się w górę działki.
Po prawej stronie zdjęcia wzdłuż linii drzewek owocowych jest działka moich Rodziców z domkiem letniskowym. Na tej części działki są też krzewy owocowe i szereg borówek i w tą część nie będę ingerować.
Rabata macierzankowa, mniej więcej zaznaczona na żółto na zdjęciu, będzie w zasadzie płaska ze względu na niskie macierzanki, wrzosy i resztę. Wyższe do około 50 cm są tylko oregano i kostrzewy.
Nie wiem jak dobrać jej kształt (może elipsa?) w kontekście do prostych linii rabaty z borówkami (jagodnika).
Nie wiem jak poprzeplatać ze sobą nasadzenia poszczególnych gatunków. Posadziłam na razie fragment blokowo, ale nie podoba mi się.
Na pewno chcę, aby ta rabata miała charakter naturalistyczny. Jak widać na zdjęciu będzie osadzona w naturalnej murawie. W tle będzie miała borówki ozdobne jesienią a z przodu już wyznaczone ognisko z drewnianymi ławkami. Ognisko ma średnicę około 1,5 m.
Chcę położyć zmurszały pień lub korzenie obsadzone rojnikami na rabatę jako element ozdobny.
Uff, rozpisałam się. Oczami wyobraźni widzę dziką murawę kserotermiczną z macierzankami, wrzosami, kamieniami a nie potrafię tego przekuć na projekt.
Ogród sprzątnięty. Huśtawka zakryta. Salon i reszta pomalowana. Już nawet w większości sprzątnięte. Jadalnia do ogarnięcia została ale tam chcę klosze zmienić na lampie i zasłony. Pierwsza dekoracja świąteczna zawieszona - łańcuch na kominku. Ogólnie do przodu jeszcze taras trzeba ogarnąć i można brać się za robienie choinki z palet i aniołka z brzozy chyba święta w tym roku wcześniej zawitają
Tak, to podstawa żeby wiedzieć co się dzieje. U nas obrywa się brzeg jeziorka i teraz widzimy, że sączy się stale woda...ciek wodny podziemny? Pewnie tak i dlatego ziemia się obsuwa.
Przyszłam od Danusi, jeżeli masz mokro, olchy, dęby i brzozy oraz ciek wodny to trochę jak u mnie. Przy cieku rosną u mnie choiny kanadyjskie, miały dobrze przygotowaną ziemię. Pozdrawiam
Ogólnie u mnie jest piaszczysta ziemia. Pod miłorzębem rosną róże, hortensje, jeżówki,...i dają sobie radę. Wydaje mi się, że jest tam wystarczająco wilgoci. Poza tym miłorzęby mają inny system korzeniowy niż np brzozy. Pod nimi lepiej się sądzi rośliny.
Tak, tego sie spodziewalam, ale z drugiej strony obok rosną dęby i brzozy. Sądzę, ze tam obok musi byc jakis ciek wodny - przyjrze sie temu zimą/wiosną. Wstawilam zdjecie chyba z konca wrzesnia u siebie.
Kwestia dostosowania drzew i roslin w ogole do stanowiska jest dla mnie oczywista - mam od 12 lat ogrod przy domu, na Ogrodowisku jestem od jakichs 10 lat, wczesniej dziadek mi przekazywał wiedze. Dam rade Na pewno posluchamrady Danusi i zrobię w kącie odkrywkę zanim posadze tam cokolwiek iglastego.
Czyli na razie posadze same brzozy i bede obserwowac co tam się dzieje. Choiny i świerki poczekają lub pójdą na razie w inne miejsca.
Jesienią wydaje sie być w tym miejscu mokro, ale teren jest przeorany, a wczesniej był czyszczony z udzialem koparki (wykopywanie karp jakichs starych porzeczek, dzikich malin itd). Koparka mogla sie w tym miejscu do tego przyczynić. Latem, gdy jeszcze rosly różności, nie bylo tu mokro - rosly tutaj dzikie maliny, wiec chyba nie moglo byc bagniście?