W Gąszczu u Tess
19:32, 19 kwi 2016
W realu "te inne wspaniałości" już nie tak godne podziwiania, prawda?
Dla niewtajemniczonych - w niedzielę Marzena była w moim ogrodzie i miała sposobność zobaczyć na własne oczy mój pożałowania godny trawnik. Spaliłam go nawozem. Brawo ja.
Mirelko, "przewidziałam", bo przez te kilka lat na O. zaobserwowałam zachowania nowych Forumowiczów i w zasadzie w każdym niemal przypadku wszyscy chcą wszystko robić szybko, zanim tak naprawdę wiedzą, co w ogrodzie naprawdę chcą mieć.
Też strasznie się cieszę, że skalniaczek zniknął - też go nie lubiłam. Zajrzę do Ciebie, w pierwszej kolejności, jak skończę odpowiadać.
"Pojawiłaś" to bardzo adekwatne określenie. Czasem się pojawiam. I znikam.
Bardzo je lubię, Jolu. Niestety - już przekwitają i pojawiają się ślicznie błyszczące listeczki.
Kępy są wielkie, bo kupiłam już wielkie kępy (kilka lat temu na Broniszach). Tę zieloną podzieliłam i to był dobry pomysł, bo mam już kilka dużych kępek. A czerwony nadal w wielgachnej kępie. Podzielę go w tym roku. Co im daję? Jak mam dolomit, to dolomit, ale głównie popiół i skorupki z jajek.