Uparty jestem, i sknera ze mnie jeszcze większa, więc zrobiłem jeszcze inaczej niż proponujesz.
Rura drenarska w otulinie, to absolutny warunek konieczny, zakopana na ok. 35-40 cm może można głębiej może płycej, tak uznałem że będzie dobrze. Na rogu budynku mam dwie rynny, odprowadzenia zrobiłem osobne dla każdej. Ta w stronę południową ma ok.23m jej początek wystaje, ta na północ zrobiona już na gotowo ma między 15 a 17 m nie pamiętam dokładnie.
Jednak nie kopałem studni tylko wykopałem metrowy dołek o bokach 25 cm x 25 cm wstawiłem w niego 2 metrowy odcinek rury, oczywiście pocięty tak aby wystawał jeden koniec z kratką przelewową reszta w ziemi i połączona w jeden "zbiornik". Dno a w zasadzie jego brak, góra zabezpieczona siatką aby nie leciały liście.
Kilka dni temu była ulewa że hoho i dało radę. nie przelało się poza kratkę wszystko odebrała ziemia, choć w tej mojej studzience było niemal pełno. Jesli więc ktoś jak ja, chce odsunąć wodę od budynku to to rozwiązanie na chwilę obecną działa bardzo dobrze. Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę, bo zostało mi jeszcze do zrobienia 5 rynien, dwie działają.
teren nie do końca zrobiony, ale bedzie ładnie ... obiecuję
I chyba tu jest odpowiedź na moje pytanie - zbyt dużo zawiązków. Bo ta papryka nie jest jakoś przesadnie rozrośnięta. Te zawiązki po prostu nie mają miejsca na prawidłowe rozwinięcie. Myślałam, że może trzeba w jakiś sposób ciąć pędy, żeby owoce miały dość miejsca. Ale chyba Danusiu masz rację, że trzeba usunąć nadmiar owoców.
Gosiu, malutkie sadzonki dostałam ze 3 lata temu sąsiadki i teraz z własnych nasion ciągle mam. Chętnie podzielę się nasionami jak ktoś lubi wysiewać Mam białe ale są jeszcze jasno i ciemno różowe.
Takie okazy mam po raz pierwszy. Już teraz wiem że w wilgotnych stanowiskach im najlepiej. Mówisz że 15zł chcąja nigdzie w sprzedaży ich nie widziałam. A właściwie to jak ktoś w szkółce robi duże zakupy powinien dostawać takie jednoroczne w gratisie. Przezież pelargonie są po 6zł.
Powiem Ci, że ja też wszędzie hortki, aż pomyślałam, że w takim niedyżum ogrodzie to za dużo ich ale kocham je totalnie, mam tylko limki i polar bear, czaję się na vanilki