I chyba tu jest odpowiedź na moje pytanie - zbyt dużo zawiązków. Bo ta papryka nie jest jakoś przesadnie rozrośnięta. Te zawiązki po prostu nie mają miejsca na prawidłowe rozwinięcie. Myślałam, że może trzeba w jakiś sposób ciąć pędy, żeby owoce miały dość miejsca. Ale chyba Danusiu masz rację, że trzeba usunąć nadmiar owoców.
Gosiu, malutkie sadzonki dostałam ze 3 lata temu sąsiadki i teraz z własnych nasion ciągle mam. Chętnie podzielę się nasionami jak ktoś lubi wysiewać Mam białe ale są jeszcze jasno i ciemno różowe.
Takie okazy mam po raz pierwszy. Już teraz wiem że w wilgotnych stanowiskach im najlepiej. Mówisz że 15zł chcąja nigdzie w sprzedaży ich nie widziałam. A właściwie to jak ktoś w szkółce robi duże zakupy powinien dostawać takie jednoroczne w gratisie. Przezież pelargonie są po 6zł.
Powiem Ci, że ja też wszędzie hortki, aż pomyślałam, że w takim niedyżum ogrodzie to za dużo ich ale kocham je totalnie, mam tylko limki i polar bear, czaję się na vanilki
Wczorajsze przeprowadzki ID na kocimiętkową - ona sama wywędruje do mamy - połowę kęp juz wywiozłam i póki nie kupię niskiej, to bedzie ta żeby trochę przestrzeń wypełniła. Za kocimietkami jest górka i tam jakieś trawki dam - były 3 ML, ale 2 nie przeżyły zimy. No i mają tam jednak za sucho na górce..
w kazdym razie rabata w toku
Jałowiec przesadzony, a danica wskoczyła na jego miejsce Na razie mi się podoba układ
Z domu:
Z ogródka:
Z tarasu: