Toszka, to te miskanty, takie patyczki, w dodatku przyszły połamane, ale sprzedawca mnie uprzedził, że sie nie zmieszczą do paczek:
A tu czerwona strzalkę zaznaczyłam przystanek i to będzie właśnie tu, na granicy z drogą, kilkanaście metrów za moim ogrodem, szpaler miskantowy:
Po drodze nie mogłam zawinąć na działkę wszystko przerosło moje oczekiwania.
Wszystko wyrosło również chwasty. Trzeba będzie zajadać rękawy ibbradz się za porządki.
Przywiozłam bukiet z cynii, które na niczym nie straciły. Hortensje już rozwieją ale wyrośnięte piękne.
Róże kwitną,niektóre już drugi raz przekwitają.
Kuleczko, pamiętam ten dylemat i rozumiem że pewnych rzeczy nie przeskoczysz
Tym niemniej zwróć uwagę na dwie rzeczy:
- w Waszym aktualnym projekcie na niektórych miejscach macie zasięg z trzech zraszaczy jednocześnie, a w innych - pomiędzy drzewami - wcale;
- wszelkie trawniki w wąskich przejściach są trudne w utrzymaniu, bo i nawadnianie ciężko ustawić i kosiarką trudno manewrować.
Więc już ograniczając te rabaty tak całkiem na maksa, wychodzi mi tak wersja:
wydaje mi się, że taką opcję dałoby się "sprzedać" babci nie na zasadzie "ograniczamy trawnik" tylko "ograniczamy liczbę trudno dostępnych (dla kosiarki i zraszaczy) miejsc, typu: za altaną, pomiędzy drzewami, jakieś dziwne i niepotrzebne wcięcia pomiędzy aroniami.
Jagoda Przepraszam że dopiero teraz ale nieczasowa jestem ostatnio.
Moja kulka zrobiona z lichego stożka wygląda na razie tak... Bałam się tego cięcia z góry bo gałązka była już dość gruba... I właściwie teraz góra już fajnie się zarasta... Czekam tylko na zagęszczenie się dołu
Dzień Dobry. Proszę jakie drzewo posadzic w tym miejscu? Słońce świeci tam do 16 godziny. W pobliżu rośnie sliwa nigra. Z góry dziękuję za wszelkie porady. Przepraszam za to tłumaczenie. Jestem z Czech.
Mam też inną, takie zdjęcie znalazłam, też ją chyba stracę, po pierwszym kwitnieniu, zaczęła jakby zamierać, nie było mnie w tym czasie, syn dodatkowo za dużo podlewał, chyba jej nie uratuję, coś podobnego działo się z nią w tamtym roku, ale odzyskała wygląd i pięknie zakwitła w jesieni.
Z tą ciemną i z sadzonkami z tej jasnej nic takiego się nie dzieje.
Obie wytwarzają dużo owocników, staram się je obrywać. Miałam kiedyś starą odmianę, nie pamiętam, żeby tak było.
Przechowuję je w zimnym garażu, małe okienko jest, w styczniu przenoszę do cieplejszego pomieszczenia, do światła, pobieram sadzonki.