Wiosna zrobiona była wertykulacja i dosiewka trawy, po czym ładnie wzeszła w pustych miejscach i się zagęściła. W międzyczasie trawnik był podlewany i regularnie nawożony nawozem wieloskładnikowym.
W ostatnim czasie zauważyłem, że ta nowa trawa zaczyna usychać i zostaje tylko ta stara ... czy to wina obecnych upałów ? czy może za mało wody (co 2 dni, rano)? czy może po prostu to podłoże jest kiepskie i nic tam nie urośnie...? może za słabo się ukorzeniła ?
Jak można po dosianiu pomóc jej prawidłowo się ukorzenić?
Najpierw pochwalę się zakupionymi sukulentami
Grubosz Morgans Beauty, Grubosz Hottentot, Pachyphytum Compactum, Rozchodnik Burrito, Starzec zwisający, Adromischus tryginus i Żywe kamienie szczęścia.
Latam z nimi po parapetach jak ze sraczką aby zapewnić im jak najwięcej światła. Teraz stoją na południowo-wschodniej wystawie. Tak jak kazali. Przesadziłam zaraz po doręczeniu paczki tak jak kazali. Zrobiłam wszystko by ruszyły i rosły ale stracha mam dużego bo sukulenty umiem zasuszyć
Tu koniecznie muszę między rudbekię a floksy dać jakąś przegrodę. Myślałam o niskim miskancie. Myślę żeby go posadzić takim pasmem rozdzielającym.
Przetacznik Christa niezdecydowany, na którą stronę ma się położyć.
A tu poranne zdjęcie z dzisiaj.
I uciekam, bo jedziemy.
Jeżdżę popołudniami na dzialkę i coś tam działam pomalutku, głównie wyrywając chwasty. Gdzie indziej susza, ale u mnie mokro, nie ma mowy o przekopaniu choćby kawałka, bo wszystko się klei. Za to zamówiłam i sąsiad dowiózł traktorem pięć worków obornika końskiego. Będę kompostować z trawą i mam nadzieję, że na przyszły rok będzie jak znalazł.
Floksy posadzone wiosną kwitną i za każdym razem obserwuję coś nowego. Na pewno będzie przesadzanie, bo kolorystycznie się trochę niezgrały, ale tak to jest jak dobiera się rośliny na podstawie opisu i zdjęć z internetu.
Tu parę zdjęć jeszcze z końca lipca. Może dzisiaj zrobię nowe.