Bajkowy ogród Weroniki
17:48, 16 lip 2018
***
Bogdziu, my "wypadliśmy" jak na okres "ogórkowy" i bez wody... całe szczęście , że żywi, a do tego mało zmartwieni, że co było do pokazania, to przekwitło albo jeszcze nie zakwitło. Koloru najwięcej było uschniętej trawy. Jesteś jak zawsze uprzejma i miła. A Twoja hortensja ratowała sytuację, a mnie co dzień zachwyca. Buziaki z Twoimi podarkami,
i cząstką naszego nieba.