Żeby nie doprowadzić do powstania kęp, chyba jak najszybiej powinnam zrobić dosiewki na drugim sześciotygodniowym trawniku? O tym trawniku już pisałam w tym wątku wcześniej, który to mocno porosła lebioda podczas naszej dwutygodniowej nieobecności, ale udało mi się go wyplewić i wygląda już tak
A dla porównania było tak
Co sądzicie dosiewać już?
A że ogródków nie było to już w pierwszym dniu po powrocie trzeba było nadrobić zaległości Jako pierwszy był zwiewny, kolorowy i delikatny jak właścicielka ogródek Agi z Ogrodowych perypetii. Już u Agi była wcześniej, ale z latarką
Choć pogoda nas nie rozpieszczała, to na chwile padać przestało.
Na pamiątkę sobie zostawiam. Ale mi tego brakowało
Ja by ktoś pytał zdjęcia w trzeciego tygodnia czerwca. Chyba tu nie zdążyli odśnieżyć
A jak już śnieg znaleźliśmy to fajnie było by na nartach poskakać i poczuć się przez chwilę jak Małysz A jak skakać to z najwyższej belki.
Niestety musiałam zacząć trening z niższej belki