Po kilku bardzo deszczowych dniach surfinie na balkonie są całe oblepione małymi niby-muszkami, podobnymi do owocówek. Wyglądają one na nieruchliwe, jakby przyklejone, bo cała surfinia się klei.
Wpadłam do Halinki jak po ogień by chryzantemy wykopać Pięknie podrosły, teraz pysznią się u mnie na rabatce. Przy okazji dostałam odszczepkę ostrogowca.
Prawie pocałowałam księcia, ale w porę przypomniałam sobie, że on czułości nie lubi. Przeniosłam tylko chłopaka między trawy
Z parkowaniem totalny chaos, miałam ładny kawałek do przejścia
Jadę do Pana Trawki. Muszę coś kupić w stopki tych tui. Miały być przesądzone tam lawendy, ale za duże i za brzydkie. Teraz jest wolny pas. O molinii myślałam. Co Wy na to?
Zostało trochę betonu z remontu w domu, więc zrobiłam sobie taki niby kamień. Mąż stwierdził, że popęka jak go będę przenosiła, więc podzieliłam go na dwie części. Będzie służył jako podstawa dla ptaszków. Jakoś nie mogę się zdecydować co do miejscówki, ale zawsze mogę przenieść.
Cieszy mnie, że podoba Ci się mój ogród, przecież Ty widziałaś tyle piękniejszych ogrodów w Polsce i na świecie.Tym bardziej mi miło.
Zwiedzać bardzo lubię, ale mój stan zdrowia nie bardzo na to pozwala. Leczę się w Kielcach, a te miejsca są po drodze do domu. Zatrzymuję się tam, żeby odpocząć podczas jazdy. Chciałabym jeszcze tyle miejsc zobaczyć, ale mam z tym problem. Dobrze, że mam to moje ogrodniczkowanie, jest się czym zająć a wnuk zawsze u mnie mile widziany.
Dla mnie bomba!
Też muszę moje rabaty niektóre przerzedzic I zdecydować co zostawić bo zrobiły się z nich przechowalniki.
Reszta fotek też piękna, ale nie cytuję z oszczędności miejsca