Danusiu Dziękuję za odpowiedź. Błędów w nazewnictwie pewnie będę jeszcze popełniła dużo
Miejsca w niby moim "ogrodzie" mam sporo dopóty, dopóki tworzę sobie cos tam z rabatami. Zdjecie pewnie nie oddaje wielkosci tego kąta ale wstępnie serby rozplanowalam w tym rogu po 6 swierkow na strone na odległości 1,5 metra od płotu plus 1,5 metra od siebie. Czy to wystarczy czy te odległości jeszcze powiększyć?
Świerki mają stworzyć tylko szkielet, tło, a o jego cięciu chciałabym moc kiedys zadecydować czy będzie taka potrzeba. Na tę chwilę sąsiadów po drugiej stronie brak ale co będzie za parę lat trudno powiedzieć. Poza tym w prawo dalej będą już thuje kwestia tylko podjęcia decyzji jakie (szmaragdy, aureospicaty etc....) na razie ten temat meczy mnie od miesięcy
Plastiku Pani Danusiu nie będzie pisaliśmy o tym we wcześniejszych postach, do serca wziąłem sobie Pani uwagi z początku wątku, rośliny są pod dobrą opieką, proszę wierzyć
Nie byłam, oglądam w telewizji. Wolę Alana i jego poprzedni ogród. A jeszcze bardziej uwielbiałam Geoffa Hamiltona i Barnsdale. Natomiast Monty Dona poznałam osobiście na Chelsea Flower Show w zeszłym roku. Ale ogrodu nie widziałam, opowiada owszem ale za inspirująco to on nie ma w ogrodzie. Ale to moje zdanie.
Ciągle pokazuje albo tylko jedną grządkę w warzywniku, albo tylko niezbyt piękny staw, albo tylko szopki i wysiewy. A ja potrzebuję więcej kwiatów.
Za to uwielbiam Carol Klein i jej Glebe Cottage, taką miłość i uwielbienie dla dzikich kwiatów, rozmnażania itd. Ona mi imponuje bardzo.
Danusiu a byłaś u Montiego w ogrodzie ze tak mówisz Bo dla mnie ten ogród jest wzorem do naśladowania I nie słyszałem żadnego mężczyzny ktory by opowiadał o ogrodnictwie z taką miłością jak on
O, jak miło, że wpadłaś Danusiu
Na "ryneczku.." szaleństwo. Początkowo byłam zdecydowana rewolucję tam robić,
ale już się przyzwyczaiłam do tego "misz-maszu" i nawet go lubię
Zamiast wierzby miłorząb Pendula, ten parasol pasuje, będzie po prostu z innego drzewa. Pod spodem dywan z Ilex crenata 'Golden Gem' lub trzmieliny żółtej.
Cięcie:
W okresie spoczynku w zasadzie najlepszy czas. Ale u brzóz późną jesienią można. Październik np. albo wczesną wiosną (luty) zanim zaczną soki krążyć. Zależy jaka zima i jaka wiosna, dlatego polecam późną jesień.