Sylwia u ciebie można oczopląsu dostać...wszystko kwitnie tak pięknie, że nie wiadomo, na prawdę nie wiadomo na co patrzeć...choć przyznam że jeżówki ( a właściwie ta wściekle czerowna) zwracają moją uwagę...
A najlepsze, ze tego roślinnego raju nie koniec...tu nowa donica powstaje...zaraz pewnie zaskoczysz nas czymś jeszcze...a poza tym proszę...ile tu jeszcze roślin jeszcze upchniesz na tym przednim fragmencie rabaty...
Jasno pomarańczowej marketówki to ja się chyba nie doczekam W tym roku kolejna która mnie zawiodła Chyba zamówię wiosna...
Kupiłem ostatnio monardę...niska bo niska (niestety wysokich nie było) ale jest...i bardzo mnie to cieszy bo zapach ma ciekawy...
Piękny był...niestety jak na razie więcej go nie spotkałem...ale...może jeszcze wróci
Ostatnio mam na widoku sporo tych...grubych motyli...zapomniałem teraz jak się nazywa...ten co przylatuje pod wieczór do bardziej rurkowatych kwiatów...
No co ty...bogata hahah jak patrzę na wasze rabaty to palpitacji serca można dostać...to są dopiero skarbce roślinne...ale mam nadzieję, że kiedyś was dogonię
Mówisz Haniu, że bogaty...a mój apetyt w tym zakresie nadal nie zaspokojony
O dziwo polubiłem tego liliowca...nie sądziłem, że będę łączył takie mocne żółcie z fioletami i różami...a jednak...podoba mi się (może pstrokato, może przez to jeszcze bardziej wiejsko...ale tak lubię)
Pozdrawiam Haniu
Ten zapach... jak dla mnie piękny...a niektórzy powiedzieli mi że cmentarny
Toszka ooo cieszę się że coś, z tego mojego kawałka będzie
To teraz dołożę ziemi, dolomitu i przemieszam, ubiję walcem i grabiami "100 razy"
Na jesieni posieję trawkę.
Toszko a doradź jeszcze na "żółtym" fragmencie będzie stała latem trampolina, może zamiast trawnika posadzić jakieś niskie roślinki i zrobić tam rabatę z drzewem?
Dla niektórych gości- ogród to jeszcze za mało - ostatnio nasi goście trochę przegięli. Nie przeszkadzały im nawet chwilowe krzyki 2 miesięcznego dzieciątka.