bosko planuję 50 limek w rzędzie, mam granicę 90 m do zagospodarowania. I trawniczek i jedna strona z głowy no ale to za rok lub jeszzce później heh. Wypadałoby podhodować te moje patyczkowe limki w międzyczasie
Aniu ja go mam od 4 lat w różnych miejscach na moim wygwizdowie, dwa razy myślałam , że suchy umarznięty, a on na maj już z powrotem piękny zieloniutki. Widziałam kulki z niego cięte, piękne...na cmentarzu. Buksom nie dorówna nic, ale trzeba kombinować, cięcie na pewno częstsze niż u bukszpanów, ale w ryzach dałoby się utrzymać. Ja mam moje na żywioł puszczone, jeszcze , ale też ograniczać będę