No nie wiem dlaczego może za sucho mają.
Plony w tym roku napewno będą już się ładnie zapowiadają.
Czosnki to chyba co roku trzeba wykopywać i sadzić od nowa bo pózniej coraz mniejsze
ale ja kupiłam Krzysztofa i warto ,widziałam w ubiegłym roku u Łukasza ,bardzo mi się podobały.
Bogusiu, tak. Ale w ubiegłym sezonie jesiennym wiatr ją potarmosił, że zostały jej tylko 2 pędy. Wiosną je zakulkowałam, i tak się odwdzięczyła. Nazwy nie podam ,kupowana w markecie.
Dzięki ale już jest do całkowitej przeróbki. Bo widzę mankamenty i jak marnie niektóre rośliny się czują.
Przy brzegu będzie zamiast Ice Dance biało-zielona trzmielina( nastawiłam dziś nowe sadzonki) w połączeniu z trawkami Mint Mist. To pustynne połączenie mam już przetrenowane pod jabłonką
Wkopałam tam już na stałe berberysy Admiration i mam nadzieję że dadzą radę w tych warunkach nasłonecznienia.
Będzie szlaczek bukszpanowy jak bukszpany własnej produkcji urosną.
I dopiero pod klonem planuję rozplenice i hortensje, ale czas pokaże w jakim układzie.
Ja tylko zawiozłam Męża do pracy... A że taka praca, to i taka pokusa
Udało mi się nie zboczyć z wyznaczonej ścieżki kolorystycznej.
Drakiew gołębia! Mega! Nigdy nie miałam. Na razie wsadzę ją koło perovskia na skarpie. W końcu stipa u mnie w tym roku szału nie robi...
A jak zrobi, to będzie ładne towarzystwo.
Dzisiaj biorę się za trawnik...niby ok. ale mam coraz więcej mniszka. Nawóz z Targetu gdzieś w czeluściach altany czekał, aż sobie o nim przypomnę.
Teraz czekam na deszcz, by nawóz rozpuścił.