tak sobie pomyślałam, że jak donica w nowej odsłonie ma być poidełkiem, to równie dobrze może być jednocześnie mini oczkiem wodnym. Dla mini rybki w sam raz
Aniu cudowne widoki miałyśmy, ogrody bajkowe .
U mnie jeszcze wszystko ale nie wiem czy taka ilość różu nie zaczyna mnie lekko irytować , zobaczymy jak to się rozwinie
Dzięki Gosiu - dopisały w tym roku , tak podejrzewałam że do tej pory wody im brakowało a tej wiosny dostały jej pod dostatkiem, dopiero teraz znowu deficyt .
Wielka szkoda że nie dałaś rady . Plakietka dla Danusi przekazana od Ciebie a okazja do wizyty może jeszcze się będzie
widziałaś?
Bałam się że zimy nie przetrwała, bo mi kilka roślin padło ale jest i kwitnie
Dziękuję bardzo, ta fotka mnie całkiem dobrze zastępowała.
Doczytałam u Ciebie o naparstnicach które dostałam
uśmiałam się, żebyś Ty wiedziała jak ja je z namaszczeniem nosilam po ogrodzie i zastanawiałam się gdzie i się nie kapłam że to ożanka hehe
Mialam spiecie z sasiadami po 22 postanowili palic smieci - zadymiony mialam caly dom w ciagu 5 minut, a na dokladke palenisko postawili przy/na siatce obok naszych 'koronkowych' tuj - chyba zeby je ugotowac
Dla jasnosci - szkoda roslin przydaloby sie odrobine rozsadku, tuje sa wyschniete i swietnie potrafia plonac. I gwoxdx programu JEST SUSZA A MY MIESZKAMY POD LASEM - przepisy mowia o zakazie palenia do 100m od granicy lasu. U nas w gminie nie wolno nic palic, bo niemal cala jest lasem. Smieci mozna oddac, a oni na moj nos palili tekstylia/plastik.
Wyszlo tak, ze jestem wredna - kto wie moze i uprzedzona bo sa z Ukrainy /nie mam takich uprzedzen/.
Cisnienie i adrenalina na noc zupelnie niepotrzebne
Faktycznie zmiana ogromna, pół ogrodu wtedy nie było To było nie całe półtora roku od pierwszego siania trawy, i byliśmy już tacy dumni, że coś jest, a teraz widzę, że nic nie było
Z lapkiem się pogodziłam to znów z aparatem wojuję, a i tel mi się sypie - taaki czas,
Te krzesełka .... mamy w tej kwestii takie same myślenie z Kondziem a i parę osób z O. tez tak myśli
Ciekawa jestem co zrobiłaś z nimi.
Tak - z tymi odwiedzinami to fajnie jest - czasem ktoś zwróci uwagę na coś o czym nie wiesz albo nie zauważasz.
Jak była Aldona u mnie stwierdziła że takie wszystko buje - to było miesiąc temu...
Kocimiętka odmianowa - też z miesiąc temu, miałam juz ją wyciąć ale jak zobaczyłam ile motyli lata wkoło niej to mi żal wycinać - im wczesniej wytnę to szybciej się odrodzi