Agatko witaj u mnie ja u Ciebie jeszzce chyba nie bylam hmm musze sie dzis wybrac z rewizyta.
Wczoraj stworzylam male jezowkowe przedszkole.
moi wczorajsi oscie w ogrodzie
tak, tak na ostaniej fotce bocian ale sie ciesze ze i do mnie przylecial. Nie mam pojecia gdzie ma gniazdo ale widywano go juz w okolicy wiec musi byc gdzies blisko
Nie ma siły, długi dzień, upały i sałata nie wytrzyma bez kwitnięcia. Te kuliste nie dają się.
Ale nowe już rosną, szpinak wysiany 2 tygodnie temu przez Michała, wyrósł i zebrałam już dla niego pierwsze listki do jedzenia. Starszy syn może wciągnie się w ogrodnictwo. Młodszy zalapał bakcyla Uprawia rośliny egzotyczne.
Do wakacji jeszcze daleko po 11 latach od zaplanowania wybrałam się z przyjaciółką do SPA. Taka chwila relaksu tylko dla mnie. Miałyśmy jechać przed moim ślubem ale wtedy się nie udało. A teraz Aga dostała voucher no i nie było już wymówek postanowiłyśmy, że co miesiąc odkładamy drobną kwotę aby znów za rok wyjechać. Psychicznie wypoczęłam bardzo. Fizycznie wiadomo jeden zabieg nie zmieni drastycznie sytuacji bo to trzeba robić systematycznie.
Zostawiam dla was różyczkę Mauritus i zmykam pielić i ciąć.