Spotkania, spotkania... Nie sądziłam, że zalogowanie na Ogrodowisku zaowocuje tak fantastycznymi znajomościami i wydarzeniami
Na pamiątkę wklejam sobie kilka zdjęć z 17 czerwca, kiedy to wybraliśmy się do ogrodów Kapiasa i Magleski. Żar lał się z nieba, ale mimo kłopotów z klimatyzacją daliśmy radę. Gotowałam się w moim czarnym aucie i czarnym kombinezonie z Gosią (Margaretka3 - Ogród od nasionka... z widokiem na Lanckoronę) i teamem Słomczewskich z Rancza Szamragdowa Dolina.
Na miejscu dołączyli do nas: Magleska (Ogród z wilkiem), Agania (Ogrodowe radości i rozterki), Abiko (Ogródkowe perypetie) z Rodzinką, Monia81 (Wymarzony sielankowy ogród) z Mężem i Lindsay80 (Tu ma być ogród).
Paparazzich było wielu
W zasadzie już zasypiam nad klawiaturą.
Więc na koniec dalsza odsłona altany, z pozdrowieniami dla Pszczółki
Ściana jest ceglana! To ściana sąsiada, nie mogę nic z nią zrobić. Wyszorowaliśmy ją karcherem, nawet ją chyba polubiłam.
Ten kredens na tle ceglanej ściany bardzo się podoba mojemu eMowi. Mnie mniej. Mamy szafę lekarską metalową, tylko wymaga oczyszczenia i pomalowania, i to ona jest alternatywą dla tego kredensu.
Powiedzcie szczerze: ten kredens - hit czy kit?
Ja nie taka chibka jestem Ten etap ogrodowiskowy (uzależnienie od zaglądania do każdego ogrodniczego i zakupu roślin) mam już dawno za sobą (i chwała za to Panu). To będą drzewa, które po mnie zostaną. Warto wybrać je świadomie.
Skoro nie da się usiąść, to można się położyć na ławce i nie będzie problemu. I zapach ziół będzie lepiej wyczuwalny...
Róże na jabłoni - to jest to, pięknie wygląda Apple B. Czekam do jesieni, żeby podsadzić białą o drobnych kwiatach, którą sama ukorzeniłam, tylko nie wiem co to jest.
Pod kolejną jabłonkę chcę mieć różę helena, ale drzewko musi jeszcze podrosnąć, jeszcze nie owocowało, a to Kosztela.
Vanilka mi wyrosła zbyt duża, w tym roku rzycięłasm tylko połowę, i to się zemściło. Dół łysy, a kwiatki górą.
Dziś cały dzien w ogrodzie, w końcu wysprzątałam część rabat, i zxadbałam o wilgotnośc pomidorów i ogórków.
Fasolka szparagowa kwitnie. Wysiałam kolejny rządek fasolki na późniejszy zbiór. Ogólnie jestem zadowolona.Borówka jmeszcze zielona, ale poskubać gdzieniegdzie już można.
Chyba się ze mnie naśmiewasz. Kanty kiepskie, więc albo z daleka tego nie widać, albo... wariant opisany w zdaniu pierwszym
Też uwielbiam piwonie. Szkoda, że tak krótko kwitły przez te upały.
Dla Ciebie Gąszcz widziany z altany (qrczę, kawałek żywopłocika jeszcze nie ostrzyżony).
I to są byliny dla Ciebie bo nie ma przy nich wcale roboty Raz w sezonie kwiatostany przekwitłe wyciąć, jak skończą kwitnienie i raz wiosną zebrać liście jak nowe zaczynają wychodzić....i tyle
Haniu, nie bardzo czuję się uprawniona do udzielania instruktażu, bo sama to robię "na czuja". Boczne gałęzie (te od pnia) zostawiłam wszystkie, żadnej nie ucięłam. Bo mój buczek rośnie w pięterka (grab ma je chyba jeszcze ładniej poukładane). Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, bo Malkul ma boczne konary rzadziej rozłozone i ma ich mniej. Ucięłam pędy boczne, a te na końcach gałęzi wszystkie skróciłam. I skracam, jak się wyciągają.
Nasza Magnolia też ma samoróbkę, bardzo ładną.
Tu fotka chmurek Malkul w fazie bezlistnej (zdjęcie MAlkul z jej wątku).
Bardzo dziekuję za propozycje drzew - nie znałam ich zupełnie. Bardzo interesujące propozycje. Tylko Iza twierdzi, że trudnodostępne...
Dla Ciebie moje różyczki z Gąszcza (bo w Gąszczu też zagościły różyczki)