Aż oczy bolą od tej ilości kolorów i odcieni Teraz widzę, że i kostka pstrokata. Wiem, że są farby do betonu, może zaryzykuję i ją też pomaluję? No i te niskie skośne 3 kratki, już mi się śnią po nochach. Ostatni pomysł to zakrycie i powieszenie dużych grafik... Jedyny problem to ścianka przy hortensji, która ma tam tak gruby i wkręcony w te skośne patyczki pień, że chyba pozostaje usunąć je wszystkie i wsysunąć nieco pień poza obręb altany (o ile nie jest zbyt sztywny).
Altana wysprzątana z dodatów, czeka na malowanie. Mam próbki dwóch odcieni bieli, jeden bardziej kość słoniowa, drugi nieco mniej kremowy. Teraz pytanie czy wszystko malować na tak jasny kolor? Dach w środku na pewno, ścianki raczej też. A meble?