Basiu, to na pewno nie kolekcja. Jest ich za dużo odmian, a ja mam za mały ogród (nawet na posadzenie w nim tylko bodziszków). Kilka rodzajów się jednak zmieści
Bodziszków jest całe mnóstwo . Niektóre oczywiście mniej inwazyjne, inne bardziej. Bodziszek czerwony szybko mi się rozrasta. Nawet po częściowym usunięciu w ciągu roku wrócił do poprzedniej postaci. Z tymi kępami bywa różnie, bo mam i takie łysielce.
Bodziszki po prostu polubiłam. Trudno tą miłość logicznie wytłumaczyć
Carola, cieszę się z Tobą nową działką. Oby znowu nic nie stanęło na przeszkodzie, bo widoki naprawdę cudne.
Jak już będziemy mogły przyjeżdżać to krzycz...wynajmę tego busa i przyjedziemy całą bandą.