Pięknie, pięknie jak zawsze i foty rewelacja. Przy tym zdjęciu się uśmiechnęłam, bo jesienią planuję stworzyć hostowisko plus trawy cieniolubne i akurat to połączenie jest mi za wzór i inspirację a Ty mi tu piszesz, że przeróbki planujesz
Czyżby Ci się opatrzyło? Dla mnie ta rabata jest idealna
Aganiu dziękuję za fotkę, bo ja oczywiście żadnej nie zrobiłam, same kwiotki mam na zdjęciach my też spędziliśmy w Waszym towarzystwie niezapomniane chwile dzięki wielkie i buziaki wysyłam
Miałam panów od kostki - jak zobaczyli lustro to uznali że po pijaku to by zaraz w nie weszli
Faktycznie złudzenie niesamowite,,,
A początki były takie...
A u mnie Novalis w tym roku się nie popisały. A mam aż cztery krzaczki. Jeden ciągle wypuszcza dziczki i jest bardzo słaby, raczej do wyrzucenia. Pozostałe chyba będę musiała przesadzić. Kwitną tylko dwa krzaki i to raczej słabo, a to już ich trzeci sezon.
Też mi się wydaje, że Minerva będzie do nich pasowała. Też mi przyszło to połączenie do głowy.
Agatko, klon Jordan to właśnie klon Shirasawy. Te egzotyczne klony dzielą się na palmowe, japońskie i shirasawy. O szczegóły nie pytaj.
Shirasawy najbardziej u nas popularne to Aureum i Jordan. Palmowych jest wybór ogromny, trudno się zdecydować. Mnie się marzy jeszcze Osakazuki (zielony) i Sangokaku (żółty).
Lilia Julian Tuwim Rozchyliłem stulone płatki i pokazałem jej wstydliwe wnętrze kwiatu.
- Niech pan przestanie.
Jeszcze nie wiedząc, lecz już przeczuwając widocznie, zaśmiałem się nagle
i nagle urwałem...
- Bo?...
Podniecające i sekretne były jej oczy, zmrużone niezdecydowaną
odpowiedzią...
Wtedy rozwarłem szeroko na cztery strony świata białe ciało lilii i
wilgotnymi wargami upieściłem wnętrze...
A gdy podniosłem oczy - ona stała w pąsach, z rozfalowaną piersią i
błyszczącymi źrenicami.
I uśmiechnąwszy się nikle (pewno z warg moich, ufarbowanych żółtym
pyłkiem) - jakimś specyficznie wzruszonym i drżącym głosem
powiedziała:
- Pan jest wy-ra-fi-no-wa-nie nieprzyzwoity!...
Basiu, no nie pokażę, bo nie zrobiłam. Byliśmy wtedy w ferworze sadzenia świerków, gorąc był niemiłosierny, ja kopałam doły w pełnym słońcu no i orlik pozostał bez zdjęcia.