Powiem generalnie takie podsumowanie:
Łepetyna mi pęka od pomysłów, ale ogród nie pomieści, ani nie nadąży za mną. Suma sumarum nie mam miejsca na pomysły.
W notesiku zapisuję co z czym i jaka kolorystyka. Ostatnio poszłam we fiolety

Subtelne i romantyczne, chłodne z nutką nostalgii. Bez mocnych wrażeń.