Oj, do większej przestrzeni, to wciąż mi daleko.Terenu niby nowego jest.
Ale wciąż krzaczastego do roboty.
I czasu brak.
To nie wiem, co tu zazdraszczać ??
Zakwitły dwa krzewy piwonii. I to te krzewy, które rosną nie w pełnym słońcu. Pozostałe po zeszłorocznym przesadzaniu jeszcze odpoczywają i nie kwitną. I jeszcze raz kolkwicja.
Ten mi się bardziej podoba ,czy na fotkach jest dereń pagodowy? Śliczny i jaki już duży,ostatnio biję się z myślami czy go nie kupić i spróbować czy da u mnie radę.
Twój ogród też obejrzałam sobie w ten różany czas ,dokształcam się w tym temacie
Ewo, ich jest około 50! Kochałabym je bezgranicznie, gdyby nie ta konieczność cięcia. Nie da się jednak ukryć, że u progu lata robią w ogrodzie świetną robotę. No i ta aromaterapia w gratisie.