Haniu ja tak powolutku to co mi przyjemnosc sprawia. Choc dzis odwalislismy ciezka robote. Emus wyzamiatal podworko taka maszyna
ja pobocza miotla
nazbieralismy tyle smiecia
Ewo oj fajnie, ze popadalo ogrododetchna a ja mialam dzien bez podlewania przesadzilamw ten deszcz bialego orlika, by mi sie nie pomieszal z innymi i calkiem dobrze to zniosl
No i czas na szycie tez fajnie, ze sie znalazl
Kasya kapciuszek ma juz braciszka i kolejny juz skrojony
Basiu,gdy jestem u Ciebie też widzę różności,które u mnie się nie sprawdzą.Dojrzałam już do powiedzenia"nie" niektórym roślinom,tym,które się nie sprawdziły.
Nic nie zrobisz ,to już choroba ,człowiek się wkurza ,a i tak jedzie do szkółki i wraca z różą ,tak jak ja dzisiaj ,w moje ręce wpadła róża Dinky ,zaraz idę sadzić .
Ja ,dalej odmładzam kostrzewę ,bo rozstać się z nią nie mogę .