Ojej nie spodziewałam sie ze zajrzysz do mnie cala happy jestem
Tak jest szefowo zrobie jak radzisz kurde szczerze sie do monitora jak glupia ale sie ciesze ze znalazlas dla mnie chwilke
Posadź Carex elata 'Aurea' - na tę wydaję co roku majątek... płowieje a potem zamiera, albo gnije... Carex elata z kolei lubi dość mokro. Jest u Irenki w Miłkowie, widziałam dopiero co zdjęcia.
Pszczółko, wszystkie "niby tymczasowe" pierwiosnki w pożądanym kolorze wsadzam potem na hidcotową, tym sposobem odzywają w następnym sezonie i kwitną. Kolor wydaje mi się nie ma tu znaczenia. Pierwiosnek to pierwiosnek... będzie żył. Nie wiem jaka odmiana, kolor miał znaczenie. Jedne są bardziej magentowe, a inne prawie czarne, nawet liście i ogonek mają czarniawy
Wodę deszczową mozna zbierać ze wszystkiego, co jest płaskie, nawierzchni, dachów, tarasów... trzeba to tylko połączyć systemem rur i zbiornika gromadzącego wodę. Potem pompa i woda w ogród gdy jest susza.
Czasem warto się zastanowić a nie kopiować wszystkiego w ciemno, bo wszyscy tak robią. Rób dobrze - to moja dewiza. Pochwała dla męża, że przejrzał na oczy. Grunt to zdrowe rośliny w zdrowej glebie...
Dla hortensji warto specjalnie uformować dołek, zagłębienie, wyściółkować grubo...wtedy więcej wody zatrzyma z deszczu. Kup i posadź więcej. Pozdrawiam
Jak widzisz mojego głosu nie zabrakło, brak czasu - owszem, ale dla przyjaciół i zyczliwych warto zajrzeć choć czasem Kup małe, zobaczysz jak szybko urosną. Daj im w dołek żarcia i podlewaj, ale nie zalewaj. Tylko nie kupuj kopanych, tylko ukorzenione, szkółkowane w donicach...ruszą z kopyta i ani się obejrzysz a fryzury sąsiada nie będzie widać...no chyba że łysy jest
Brzozy jak najbardziej polecam Sa cudne, urokliwe, romantyczne, zwiewne, same plusy oprócz zwykłego sypania przez zwykłe, dlatego polecam szczególnie te odmianowe brzozy.