Póki co udało mi się osiągnąć taki efekt, po spulchnieniu ziemii (była masakrycznie zbita, mokra, ale tlenu pewnie zero).
Na zdjęciach widać 2 egzemplarze co do których mam wątpliwośći:
Pierwsza ma złote jakby przyrosty, więc nie ścinałam tego, zobaczę jak to się rozwinie....
Druga, z dnia na dzień marnieje, chyba ją trzeba będzie usunąć. Co dzień wycinam kolejne jasne gałązki.
Co do kory, nie znalazłam takiej konkretnie przekompostowanej sosnowej. Jak taką znajdę to zamienię, lub wymieszam. Ta jest mieszana iglasta. Pod nią jest dosypana i trochę wymieszana ziemia przekompostowana własnej produkcji - dżdżownicowej (myślę że nieco zakwasi glebę).
Strefa 6-9 = odporna, ale głowy nikt uciąc sobie nie da. Zalezy czy nie będzie zasuszona przed zimą... zalezy też od przebiegu zimy. Ale zaryzykować trzeba i opisać u nas czy zimuje.