my tu znamy problem topinamburu ...bo mój teść to posadził w polu 20 moze i 30 lat temu zamówił w działkowcu jako zimowe ziemniaki ....nikt tego nie chciał jeść to gotował świniom ....ale nie udało mu sie tego wykopac calkowicie ...jednorazowo rundap tez nie poradził na tym naszym terenie domków podczas budowy zostało to poroznoszone .....az ciekawa jestem przy którym domu to jeszcze rośnie ....choc teraz ludzie juz regularnie kosza i nie widze juz lasu i kep topinaburowych i to chyba jedyny skuteczny sposób na to zeby bulwy zgniły bo jak nie beda miec zielonych czesci to do bulw nie zostana dostarczone wszystkie składniki odzywcze ....pryskaj i koś ....bo to jest pieroństwo trudne do wyplenienia
mam maliny przy skrzyniach warzywnych ( ....to tez był "niezły" pomysł żeby maliny sadzic blisko skrzyń ...w tym roku wlazły mi w skrzyni z marchwią zapedzelkowalam ...mam nadzieje ze skutecznie wytepie tym sposobem pedelkowania ...ale czeka mnie chyba albo przeprowadzka malin ...albo przeróbka skrzyń zeby na dno dac nie wiem ile warstw czarnej foli kubełkowej typu tefond zeby powstrzymać maliny
Tłumaczyłam wczoraj, jak mu wiązałam wielkie witki z wysokiej drabiny. Będzie piękny na czas Jest wielki znowu...rozwinął pojedyncze kwiatuszki od strony najbardziej słonecznej.
Kosmos mi się na korze posiał...jak wczoraj przesadzałam floksy z cycka...wszędzie jet...
Natomiast werbeny nie widzę, ale płakać nie będę