Wiem, wiem. Mogło być gorzej
Ja miałam dużo i właśnie się okazało, że tylko ta przechowana w donicach przez zimę jest ładna. Wszystkie - powtarzam wszystkie wysiane w tym roku są mutantami. Właśnie wywaliłam z rabat.
Carola, jak to mówią: "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma".
W Chameryce też "pieczone gołąbki nie wpadają same do gąbki".
Fakt, że i ja często czuję się jak jeleń, z którego państwo ściąga każdy grosz...
Ale jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, to rzeczywiście - zrób to teraz. Póki jesteś młoda, potem ryzyko większe.
Ewa, no ja wiem, że Cię nerw złapał, ale żeby po pysku?
Nerwicy psina się nabawi, i dopiero zgłupieje.
Przecież on chciał dobrze - jest od pilnowania porządku, a kura ten porządek zakłóciła.
A zamiast nagrody dostał lanie...
Biedna psina.
To, co zmusza do refleksji i zadumy w tym miejscu, to krzyże.
Mnóstwo krzyży. Małe i duże, ale też malutkie; niektóre zupełnie nowe, inne wrośnięte w ziemię i omszone ze starości.
A każdy przyniesiony w jakiejś intencji, czasem tylko wyartykułowanej na tabliczce, w większości - ukrytej, znanej tylko pątnikowi, który z nią tu przybył.
Czas żniw - rżyska pełne balotów słomianych. Uwielbiam takie widoki.
Zapomniany młyn, zagubiony wśród pól i łąk.
Przerwa na zmianę koła. Kolejny kapeć Łącznie przez trzy dni było ich cztery Skończyły się dopiero (ale definitywnie), gdy w Siemiatyczach kupiliśmy nową oponę
W małej wsi Arbasy Duże ujrzeliśmy murowaną, słupową kapliczkę przydrożną.
Kapliczka bardzo nietypowa. Prawdopodobnie pochodzi z końca siedemnastego wieku. Stoi z dala od drogi, co świadczy o tym, że przez wieki jej przebieg uległ zmianie.
Też nie mam pojęcia, skąd się biorą.
Moje "dobre" to te przechowane przez zimę w donicach.
Zdaje się, że wszystkie siane są do wyrzucenia Wróciłam dziś do W-wy po ciemku, więc nie obejrzałam wszystkich, ale te, które widziałam - są do wyciepania.
Spływałam kiedyś Wdą. Bardzo pusto na niej było - na całej trasie spotkaliśmy tylko raz innych kajakarzy
Moje ulubione rzeki to Krutynia i Czarna Hańcza. Każdą z nich pokonaliśmy po kilka razy.
Fajna sprawa, polecam