dobrze ,że rozumiesz ......mam taki niedoczas ,że jak poodpisuję u siebie ,to już nie mam sił pisać w pozostałych ulubionych ogrodach .....u Ciebie też mam zaległości
trzymaj kciuki ,żebym jutro była w stanie funkcjonować ..
wiśniowa jest zbieraniną wszystkiego z przeróbek ,ale nie ruszam jej narazie ,chciałbym ,żeby była kolorowa i wesoła ....jak to będzie z nią ...to sie okaże -może będzie jednym wielkim chaosem
kora dosypana ....
na placykowej też powoli coś widać
i mini sad z maxi ilością drzewek korę przekompostowaną dostał
i na brzozowo-umbrowej też kora skończona
zostało dopieszczenie detali i ewentualnie rotacje rośline
nic w tym sezonie więcej nowego nie robię ....będę obserwować roślinki
Ale ładny kontrast między tym rodkiem a tawułą (?) obok
I jeszcze najlepsze co może być...promienie słońca (zachodzącego?) w tle
U mnie też susza...ale ja aż tak nie leję...dzisiaj polatałem tylko z konewką, bo zrobiłem gnojówkę, więc trzeba korzystać...
Mam też dzisiaj dobre wieści.Syn był u kontroli u lekarza,noga zrasta się bardzo dobrze.!!
WAW! Ponad rok czasu. Ufff ....
Ma jeszcze ją oszczędzać, i tylko spacerki.
Chodzi na rehabilitacje aktualnie. W końcu
Mój warzywnik też w rekonstrukcji od zeszłego roku dużo tu mam porażek ale się nie poddaję. Odchwaszczam i odchwaszczam z jednej strony to zarasta gdzie indziej. Dla mnie jest zbyt duży. A nie nadaje się na jakiś przechowalnik ze względu na zbyt duże nasłonecznienie. Myślę od zeszłego roku o wysiewaniu kwiatków, może w tym roku się uda
Następne. Azalia, wiosną pożegna to miejsce. Wiem, wiem za blisko azali. Ona tam rośnie już 5 rok ale miała ZASADOWE środowisko dlatego taka mała. Dostanie torfu w nowym miejscu.
Kolejne. W sumie 8. Czy jednak nie za blisko rh?