Dziękuje Agato w imieniu ogrodu i pieska Informacje zaraz napiszę.
Co do trawki to myślałam, że to Everillo, bo tak były opisane, ale miałam też inne wcześniej Everillo kupowane w tym samym sezonie z innego źródła, które mi po dwóch zimach padły, a te już kilka sezonów są u mnie. U nawet ostatnio u Irenki pytałam, bo ona ma Elaty, bo mi coś z tymi moim nie pasuje. Są chyba za wysokie i strzeliste w stosunku to Everillo. I teraz mam mętlik w głowie.
Mam też je pod murkiem przy domku co jest na drugi zdjęciu z tulipanami w pączkach, ale tam duże mniejsze i mniej wybarwione, bo miejsce bardziej zacienione. Ale w sezonie ładnie się te z półcienia na limonkowo-seledynowo wybarwiają.
To z zeszłego sezonu.
Te w kręgu przesadziłam tam w zeszłym roku na wiosnę i zobaczę czy nie im tam dobrze, bo tam słońca dużo. Te wybarwiają się na żółto.
Tak teraz wyglądają.
Oj tak Sylwia wycieczka udana a jeszcze tyle rzeczy do zobaczenia , z Kasią spędziłyśmy miły dzień szkoda, że tylko jeden dzień.
Dzisiaj jestem jeszcze 1 dzień na urlopie, trochę zimno, wieje ale cóż trzeb rękawy zakasać i do roboty się brać.
dalej tulipany, niektóre już przekwitają ale jeszcze są inne w pąkach.
Jednak kwiecień to piękny miesiąc.
Mam bez w warzywniku i kalinę. Dobrze się tam wpasowały.
wiśnia w zakątku hortensjowym miała trafić pod piłę, ale widzę że nie daje za wygraną
A to wspomniany zakątek - część ziemi przykryta włókniną, reszta usiłuje być trawnikiem, zostawiam go tam, bo jest pod śliwą uleną. Jeszcze ze 2 lata i może zakończę i tutaj prace. Brakuje trochę cieniolubów i ściółki. Potem mają sobie radzić same - podlewanie mają ze studni chłonnej, w tym roku po raz pierwszy, zobaczę jak sie sprawdzi. Hortensje ogrodowe są czułe na jej brak i zaraz zwieszają liście...
Bylinowa rośnie i dobrze, bo chwasty też nie odpuszczają. Ten rok trochę za szybki jest, pokutuje brak pogody w marcu. Nie wiem czy nie będę ściółkować czymś w przyszłym roku bo chwasty wiosną rosną piorunem...
peonie już mają pąki
tiarellka zakwitnie zaraz - dostała nowe miejsce od wschodu i dobrze jej tam, razem z hostami i fiołkami
Moje róże w tym roku niektóre też takie i nie wiem jaka przyczyna Pierwszy raz dałam im nawozu bydlęcego i teraz żałuję po sztucznym tak się nie działo.
Jarząbki rosną, ale niestety różnią się wielkością. Od najmniejszego do największego, chyba to konflikt z kasztanowcem. Muszę zadbać o te mniejsze
Niestety tam gdzie kupowałam nie mają już tego gatunku, zostały mi więc 4 sztuki i chyba tak zostanie.
To prawda.Nad zalewem wieczorkiem trochę sobie posiedziałam, pomyślałam...
Woda ,niebo, otoczenie ,ptaki, to czynniki bardzo uspokajające.
U nie wczoraj później popadało 20 minut,dobre i to.Ogród, roslinki podlane.
Aniu, ja lubię różne .I kolory różne tez.
U mnie w nocy popadało ze 20 minut i tyle.Ale dobre i to.
Dębowy wieczorem piękny.Ale i w dzień ma swój urok
Kwitną owocowe,,,Ciekawe czy owocków później będzie dużo ?
Kurczę, miałam w zeszłym roku Thesire i były one takie ciemnobordowe, jeden większy pąk i dwa mniejsze poniżej na tym samym pędzie - takie dziwolągi trochę. Dosadzałam jesienią kupione w necie (to samo źródło co przed tym) i wyszły mi teraz takie jak u Ciebie na zdjęciu - przypominają mi raczej Blue Pion / Blue Diamond, na pewno nie to co miałam w zeszłym roku (Na końcu strony widać jak wyglądały).
A te zeszłoroczne tej wiosny w ogóle nie wyszły