Nie wiem, czy coś będzie z turzycy Kyoto. Z 4 sadzonek ta rokuje najlepiej. Żółtolistna hakone przyrasta w tempie wolniejszym niż moje oczekiwania wobec niej.
Mimo tego lubię tę malutka żaróweczkę.
Zielonolistna od zeszłego sezonu wzięła się w garść.
Sprawdzam przydatność trzmieliny Galiety do tworzenia obwódek. Dobrze rokuje. Wyłoniły się królowe nocy.
Gośka, to ta, z której kulki buksowe i Evergoldy wywaliłam Nie wiem czy mam aktualne zdjęcie, zaraz sprawdzę. Ok, wrzucam. Pierwsze zdjęcie z teraz a drugie z zeszłego roku - to rabata z prawej, z białymi jeżówkami.
Lubię burze, sztormy na morzu i śnieżyce pod warunkiem, że jestem pod dachem.
Wtedy wiem, gdzie matka natura umieściła nasz gatunek. Uświadamiam sobie jakim w rzeczywistości pyłkiem jesteśmy. Wielka pokora na mnie spływa.
Świat po burzy jest zawsze inny. Wydaje mi się, że piękniejszy.