To był pracowity weekend, choć może nie aż tak jak u niektórych.

Dzięki Ani Małej Mi dostałam od pewnego pana cztery torby tojeści kropkowanej. Cały dzień przygotowywałam miejsce dla nich. Taką ilość chciałam od razu posadzić w miejsce docelowe, żeby nie musieć przesadzać, a miejsce pod nie musiałam przygotować tak czy siak.
To zdjęcie po
A to zdjęcie obok, ale przed było bardzo podobnie.
Potem miałam dzień przerwy i znowu kopałam i sadziłam podarowane roślinki. Tym razem od Gosi z Ogrodu od nasionka z widokiem na Lanckoronę.

Dziękuję Gosiu