Paulinka, owszem wszystko czytałam. U mnie to samo. Nie licząc tej gąsienicy, na razie na róże nie narzekam, no ale wszystko się okaże jak przyjdzie pora kwitnienia. MW już mają pączusie
Hortki mam zamiar pokrzywówką podlać, mam nadzieję, że będą ładne w swoim czasie. No i czytałam, że cały ogród masz chwastowo ogarnięty! Gratuluję i zazdroszczę U mnie to stan nieosiągalny. Z jednej strony się cieszę, jak jakiś kawałek ogarnę, a za chwilę idę w jakąś inną część ogrodu .. i depresja! Od kiedy J. wyjechał z jestem ciągle do tyłu
Dzięki że mówisz. Przemyślę sobie temat i dam Ci znać Kiedy będziesz zamawiać? Zerknij priv
To samo pomyślałam jak w niedzielę zobaczyłam moje kwitnące fiołki od Kasi...aż łza się w oku zakręciła.... Tym bardziej, że majówka zawsze należała do naszej Kasi.
Albo ew. od razu kupić drewnianą. Ta huśtawka ma jeszcze taki baldachim na górze, ale go ściągnęłam, bo na wietrze zamienia się w żagiel, hehe I mi huśtawkę na brzozy wywala. Tak więc zakładany jest okazyjnie Ogólnie huśtawka w ogrodzie fajna rzecz - lubię ją