Basiu, zapomniałyśmy o ostrogowcu i zawilcu japońskim. A ja, jak przez mgłę przypominam sobie, że jesienią wspominałaś coś o rdeście. Ale mogę się mylić. Fotki dla przypomnienia, jutro usunę.
Mirko, te od Ciebie są rewelacyjne. Obsypałam je kopczykiem z kompostu, ale i tak miały część gałązek nad kopczykiem i na całej długości gałązek wypuszczają listki. Nic nie zmarzły. Mam natomiast jedną hortensję, która wymaga okrywania, widać było między nimi różnicę w wegetacji i odporności na mróz.
Zobacz, tak wyglądały w lutym po dużych mrozach. Wszystko przeżyło
Niestety nie mam fotki z teraz. Muszę zrobić.
Wreszcie!! Doczekałam się pączków na .......winogronach
Oczywiście na tych, których udało mi się nie uśmiercić
No ale chyba wreszcie załapałam o co chodzi z tym prowadzeniem winogron.
Teraz będzie już tylko lepiej ... mam nadzieję!