Irenko, pewnie będziesz imprezownię sprzątać po ekipie. Nie zazdroszczę.
Jak u Ciebie z ćmą na bukszpanach?
Moje w dobrej kondycji. Ale ich niewiele mam, tu i tam.
Kwiecień 2018.
Tulipanowisko. Szkoda, że nie zakwitły fioletowe w tym samym czasie. A Toszka mówiła, przestrzegała...Ale I tak jest ładnie. W przedogródku jeszcze nic nie kwitnie. Generalnie nie wiem czy jest sens wykopywać cebule po przekwitnięciu. Będzie duuuużo mniej kwiatów a narobiłam się tylko. Nie umiem chyba ogarniać właściwie tulipanów. Albo coś źle robię albo to jest tak, że co roku trzeba dosadzać nowe cebule?? Jeśli tak to trochę to kosztowne. Ale efekt jest.
Dzis bylo sniadanie w ogrodzie bedzie piekny dzien. Rano troche pobiegalismy teraz musze troche roslinek wykopac na gielde wymiany roslin. mam nadzieje, ze cos fajnego wypatrze
a sasanka wczoraj tak pozowala do zdjec
i taki oj maly swiat z innej perspektywy i z nieskoszonym trawnikiem (popsul sie traktorek)
No właśnie pasuje podlać bo w doniczkach A słoneczko grzeje..
Uwielbiam drzewka owocowe jak kwitną, w tym roku nie było jeszcze przymrozków.. może doczekam owoców. W zeszłym roku ani owoca nie było..
Chora, nie chora rabatę musiałam wczoraj skończyć.
Dosadzilam buksy i z tyłu derenie i dwa stożki z boku.
Miskanty sztuk pięć odbijają dopiero więc na razie łyso.
Skończyłam też rabatę rabatę buksową ale czeka na kamyczki jeszcze, więc nie pokażę na razie.