Danusia witaaaam Cię wiosennie Nie tykam się róż, lawendy i traw, tzn. trawom wywaliłam tylko kwiatostany bo już paskudnie wyglądały. Żywopłot mam z thui i też czeka nietknięty. Ale klon, berderys, wierzba, jałowiec, hortensje przycięte już dwa tygodnie temu. Najchętniej to bym się za kopanie wzięła, ale trzeba czekać bo jeszcze się nie bardzo daje jednak Tak czy inaczej czuć już wiosenne powietrze
Dziękuję Ci Danusiu! Mam nadzieję, że tworzenie tego ogrodu będzie dla nas obu przyjemnością. Pewnie będę Cię zamęczać setkami pytań i będziesz mnie miała po dziurki w nosie!
Popijamy z małżonkiem winko nad projekcikiem. Koncepcja jest śliczna wizualnie i bardzo czytelna, bez problemu można określić co gdzie i jak posadzić, oraz ile roślin. To spora pomoc i teraz wiem już od czego zacząć.
Mam instrukcję sadzenia i przygotowania gleby pod rabaty, mam określone w jaką ziemię sadzić, a reszta porad i wskazówek znajduje się na Ogrodowisku.
Teraz nie czuję się staro, póki się ruszam, nie jestem stara. Napisałam, że kiedyś będę spisywać zwierzenia starej ogrodniczki. Dajmy pokój starości, jak przyjdzie - będziemy się martwić.
Pewna babcia mówi: ciesz się nawet wtedy, gdy możesz poruszać tym jednym paluszkiem
Przy metamorfozie pośpiech nie jest wskazany. Najlepiej, gdy rośliny oczekujące na przesadzenie jak najdłużej będą w gruncie. Jak je wykopiesz, wsadź do worka po korze i podlej, naciągnie wodą i nie padnie krzew. Umieść w półcieniu lub cieniu. Byliny można nawet przyciąć. Pogrupuj gatunkami, łatwiej odnaleźć i sadzić, gdy wiesz ile ich masz. To takie moje zawodowe podpowiedzi
Nie ruszać pełną parą, zagrożenie jest zbyt wielkie, ja robiem bo muszem, ale też nie wszystko naraz - w środę rusza sezon zawodowy-ogrodowy, więc kiedy zrobię? wcale Róże też chyba już ruszę, bo nie mam wyjścia, bo bedę ciąć bluszcze a one poplątane, hortensje przytnę.
Więc najpierw robię wielkie prace wymagające podnośnika lub rusztowania. Plus mycie mebli. resztę będę robić sama w wolnych chwilach, jak się urwę z roboty
Ogrodnictwo jest dla mnie przyjemnością już od 40 lat.
Jeśli chcecie poznać mnie bliżej (nowe osoby), przeczytajcie stare zwierzenia ogrodnika z początków istnienia Ogrodowiska, czyli moje. Życie poszło do przodu, marzenia ewoluują, ale ja jestem ta sama Tylko niestety starsza